Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
597 postów 4142 komentarze

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Albo Ochrona Zdrowia Narodu, albo rządy żydo-reżimu IIIRP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jedno i drugie współistnieć nie może i nie będzie.

 

 

 

 

                        Ochrona Zdrowia Narodu

 

 Gdyby ktoś z Państwa, zwiedziony medialną demagogią ideologii liberalizmu, miał wątpliwości, co do sposobu organizacji nowoczesnej ochrony zdrowia w państwie polecam zapoznanie się z artykułem: „Zdrowie w świecie nierówności: uwarunkowania społeczne i biologiczne a choroby” – „Medycyna po Dyplomie” Marzec 2008/vol.17/Nr 3 (144), str. 152 do str.167. Artykuł został napisany w oparciu o wystąpienie wygłoszone przez prof. Sir Michaela Marmotaw londyńskim Royal College of Physicians 18.10.2006.

Prof. Sir M. Marmota nie można posądzić o jakiekolwiek sympatie polityczne, ani w kierunku socjalistycznym, ani liberalnym. Jego wykład opiera się m.in. na logicznych wnioskach wyprowadzanych z porównania danych statystycznych dotyczących rezultatów leczenia w różnych systemach ochrony zdrowia i przy dużych różnicach w nakładach finansowych w tej dziedzinie zależnych od wielkości PKB danego państwa. Z porównania np. Kuby i USA, w których ogólne nakłady na mieszkańca w ochronie zdrowia są kilkakrotnie większe niż na Kubie, a przeciętna długość życia w obu państwach (a ma na nią wpływ współczesna opieka medyczna) wyraża się taką samą liczbą lat, wynika ważny wniosek, iż decyduje tu system organizacji ochrony zdrowia. Na razie nie wzruszona pozostaje zasada, że dla lekarza wyposażonego w etykę zawodu lekarza, któremu jednocześnie nie obca jest również etyka katolicka lub zasady ludzkiego humanitaryzmu oczywiste jest, że każdy człowiek ma takie samo prawo do opieki medycznej.

Kodeks Etyki Lekarskiej jest rozwinięciem i uwspółcześnieniem starożytnej przysięgi Hipokratesa. W Polsce w XV wieku kandydatów do zawodu lekarskiego obowiązywało złożenie tej przysięgi poprzedzone odniesieniem do świata wartości katolickich. Jednak w XIX-wiecznej „obietnicy fakultetowej” drukowanej na dyplomach Akademii Medykochirurgicznej powołanie się na Boga skreślono (?), zastępując je odniesieniem się do obowiązującego prawa, podobnie jak w „Przysiędze lekarskiej” składanej współcześnie.

Ideologia liberalizmu i jej wyznawcy dążą do usunięcia z ludzkich sumień – tu z sumień lekarzy – wszelkich elementów człowieczeństwa i zastąpienie ich prymitywnym darwinizmem i merkantylizmem. Miejmy jednak nadzieję, że ludzkość cywilizacji Zachodu nie da się cofnąć do epoki kamiennej i nie ulegnie zgniliźnie liberalizmu.


                                     Ochrona zdrowia narodu

Zdrowie jest dobrem i dla każdego człowieka przedstawia wartość taka samą. Dlatego każdy obywatel państwa musi mieć zagwarantowane prawo oraz realną taką samą możliwość jego ochrony, niezależną od pochodzenia i stanu majątkowego chorego. Jeżeli ktokolwiek poddaje w wątpliwość powyższe stwierdzenie, poddaje w wątpliwość własne człowieczeństwo. Czynią tak niestety propagatorzy neoliberalnych ideologii domagając się urynkowienia systemu opieki zdrowotnej. Część z nich czyni tak ze zbrodniczego cynizmu, a część z niedostatków własnej wiedzy i braku wyższych etycznych wartości. Urynkowienie ochrony zdrowia stoi, więc nie tylko w sprzeczności z naturalnym prawem człowieka, ale także z etyką zawodu lekarza oraz z rozumieniem i pojmowaniem nauki makroekonomii.

 

Ze względu na wysokie koszty coraz bardziej nowoczesnych i skomplikowanych procedur medycznych stosowanych w lecznictwie Służba Zdrowia musi być finansowana przez budżet państwa, a więc przez podatników płacących składki zdrowotne proporcjonalne do uzyskiwanych dochodów. Pojedynczego obywatela, nawet zamożnego, nie będzie stać na pokrycie kosztów drogich skomplikowanych zabiegów i długiej rehabilitacji w lecznictwie prywatnym. Zdrowie Narodu jest jedną z najwyższych wartości i dobrze zorganizowane państwo musi o nie dbać. Jest to także opłacalne w sensie ekonomicznym. Musimy dbać o jakość najważniejszego czynnika tworzącego dochód narodowy – o człowieka, a więc o jego zdrowie i wykształcenie.

 

Zasada solidaryzmu społecznego i zwykły rachunek ekonomiczny, a nie uleganie jakiejś idiotycznej i przestępczej liberalnej ideologii, nakazują utrzymanie właśnie publicznej służby zdrowia.

Suma składek zdrowotnych, których wielkość winno się ustalać realnie w stosunku do potrzeb ochrony zdrowia (i niestety również do aktualnych możliwości gospodarczych), stanowić musi budżet Służby Zdrowia. Budżet ten jest wprost proporcjonalny do wielkości budżetu państwa i do dochodu narodowego, a nie PKB (Przyp. 1) i musi rosnąć w miarę rozwoju gospodarczego kraju. Służba Zdrowia powinna być finansowana z budżetu centralnego przez odpowiednie wojewódzkie oddziały Ministerstwa Zdrowia. NFZ jako zbędny i kosztowny administracyjny twór należy zlikwidować. Wszelkie twierdzenia, że jakoby nie stać nas na publiczną Służbę Zdrowia, że trzeba ją prywatyzować i wprowadzać dodatkowe prywatne ubezpieczenia są niebezpieczną i szkodliwą intelektualną głupotą wywodzącą się z haseł neomaltuzjanizmu wspartego filozofią judaizmu (lub liberalizmu) i nie warto z nimi polemizować. To właśnie z tych haseł wynika pogląd, że musimy ograniczyć wielkość naszej populacji, ponieważ nie starcza pracy, pożywienia, a nawet powietrza dla wszystkich. Są to oczywiste brednie i wielki fałsz.

 

Wprowadzenie między pacjenta a placówkę medyczną prywatnych pośredników (dziś jest to również zbędny państwowy pośrednik NFZ) będzie służyło jedynie wyprowadzaniu i to w sposób zgodny z „prawem”, ale przez nikogo niekontrolowany, pieniędzy z układu pacjent – służba zdrowia. Rezultatem takich praktyk będzie wyłącznie wzrost kosztów leczenia, które nie przełożą się na wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia, ani na podniesie jakości świadczeń medycznych.

Podobnie prywatyzacja placówek medycznych spowoduje wzrost kosztów leczenia. Przecież właściciele tych placówek będą chcieli osiągać większe zyski, co również nie musi przełożyć się na wyższe wynagrodzenia pracowników służby zdrowia, ponieważ okaże się, że mamy nadmiar pracowników w zawodach medycznych. Ten nadmiar powstanie oczywiście w wyniku upadłości wielu placówek medycznych (głównie szpitali) spowodowanych faktem, że większości społeczeństwa nie będzie stać na droższe leczenie. Wniosek jest prosty i oczywisty: wprowadzenie do ochrony zdrowia dwóch prywatnych pośredników, ubezpieczyciela oraz właściciela spowoduje znaczny wzrost kosztów leczenia i uniemożliwi biednej większości społeczeństwa, a tym samym i pracownikom ochrony zdrowia, korzystanie z usług medycznych. Jest to prosta droga do przyśpieszenia eksterminacji Narodu.

 

Ilość placówek medycznych (przychodni, szpitali ogólnych i specjalistycznych) w poszczególnych województwach powinna być uzależniona od gęstości zaludnienia i od polskiej doktryny obronnej i odpowiadać rzeczywistym potrzebom. Np. zróżnicowaniu występowania jednostek chorobowych w zależności od województwa (niejednakowe nasycenie przemysłem, obszarami rolniczymi, zróżnicowanie zamieszkałych obszarów pod względem warunków przyrodniczych).

Szczególną opieką należy otoczyć młodzież. Do przedszkoli, szkół muszą wrócić gabinety internistyczne i stomatologiczne. Statystyki pokazują, że pod względem ilości lekarzy (Przyp. 2), pielęgniarek, łóżek szpitalnych, wielkości PKB/mieszkańca przeznaczanego na ochronę zdrowia zajmujemy ostatnie miejsca w Europie. Zaczynają pojawiać się choroby społeczne – np. gruźlica, zawsze związana z biedą.

 

Długi Służby Zdrowia musi przejąć budżet centralny i spłacić przede wszystkim drobnych polskich wierzycieli zagrożonych upadłością. W stosunku do dużych firm (np. zagranicznych koncernów lekowych) należy negocjować zadłużenie. Firmy skupujące szpitalne długi powinny ponieść straty w wielkości kwot wydatkowanych na ich wykup – nie ma sensu wspierać lichwiarskiego, postkomunistycznego procederu.

Ze względu na znaczenie społeczne Służby Zdrowia średnie wynagrodzenie wszystkich pracowników medycznych w każdej placówce ochrony zdrowia nie może być niższe od średniej krajowej, a stosunek płacy najniższej do najwyższej nie powinien przekroczyć współczynnika 2 (dwa) (Przyp. 3), nie dotyczy to pracowników administracyjnych i ministerialnych w ochronie zdrowia – tu wynagrodzenie może być niższe. W miarę poprawy sytuacji gospodarczej warto ustalić najniższe wynagrodzenia w Służbie Zdrowia na poziomie średniej krajowej.

 

Należy przyjrzeć się działalności Izb Lekarskich (IL), które są komunistycznym reliktem. Ich obecna działalność skupia się na propagowaniu wszelkich działań zmierzających do prywatyzacji Służby Zdrowia. Na swoją działalność IL zdobywają fundusze wymuszając je obligatoryjnymi składkami od lekarzy. Konieczne jest określenie działalności IL, jeśli ich istnienie jest potrzebne oraz przeprowadzenie wtedy prawdziwie demokratycznych wyborów ich władz. Działalność IL musi wynikać z etyki chrześcijańskiej i z etyki zawodu medycznego (Przyp. 4).

 

Jakość świadczeń medycznych zależy przede wszystkim od poziom rozwoju gospodarczego kraju.

Podstawą poprawy sytuacji w ochronie zdrowia jest, więc bezwzględnie konieczna reforma polityczna i gospodarcza kraju – nowa narodowa polityka. Państwo bez własnej produkcji i bez dochodów z tej produkcji, a Polska pod zarządem antypolskiego elementu jest właśnie takim krajem, nie może posiadać ochrony zdrowia na poziomie gwarantującym bezpieczeństwo zdrowotne Narodu.

 

Dariusz Kosiur


Przyp. 1PKB (produkt krajowy brutto) – wartość wszystkich dóbr i usług wytworzonych w kraju w ciągu roku. PKB fałszuje obraz gospodarki kraju, ponieważ uwzględnia dochód wypracowany również przez firmy obce, dominujące już w polskiej gospodarce, które swoje zyski lokują w krajach pochodzenia. Na nasze potrzeby zostaje, więc (nieuwzględniany w Rocznikach Statystycznych od 1990 r.) dochód narodowy (DN).

DN = PKB – (odjąć) zyski obcych firm. Z pewnym przybliżeniem można powiedzieć, że od 1990r PKB rośnie, a DN maleje – stąd m.in. np. dramatyczna sytuacja w ochronie zdrowia. Warto wiedzieć, że: a) dziś już tylko 20% PKB powstaje w Polsce z majątku produkcyjnego!, reszta to zwykła finansowa inżynieria, b) wielkość budżetu ochrony zdrowia to kwota ok. 36 mld zł, mniej więcej tyle samo (kwota minimum) wpłacamy do budżetu UE bez żadnych widocznych dla Polski korzyści.

 Przyp. 2Od 1989r do 01.05.2004r (aneksja Polski do UE) opuściło nasz kraj 20 tys. lekarzy. Rocznie dyplom lekarza uzyskuje ok. 2 tys. studentów medycyny. To tak jakbyśmy przez 10 lat kształcili lekarzy tylko na potrzeby obcych państw. Po 01.05.2004r opuściło Polskę 2 tys. lekarzy (dane Izb Lekarskich).

Mamy jednak wyższą średnią długość życia obywateli niż USA, a to przecież potęga kosmiczna i imperialna. Mamy niską śmiertelność noworodków, USA należą do niechlubnej czołówki. Osiągnęliśmy to dzięki publicznej służbie zdrowia i uczciwej pracy jej pracowników. USA wymieniłem celowo, ponieważ wielu liberałów podaje USA jako przykład dobrze funkcjonującego prywatnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych i prywatnej służby zdrowia. A wygląda to tak: 40% obywateli USA posiada bardzo ograniczony zakres ubezpieczeń zdrowotnych, a na 300 mln ludności USA ok. 50 mln ludzi (w tym 12 mln dzieci) nie posiada żadnego ubezpieczenia, bo po prostu ich na to nie stać.

Przyp. 3Podobne zasady wynagradzania powinny dotyczyć szkolnictwa, policji, wojska, straży pożarnych oraz zawodów szczególnie niebezpiecznych dla życia i zdrowia pracownika.

 Przyp. 4 Etyka zawodu lekarza utrudnia „postępowym” liberałom niszczenie katolickiego społeczeństwa, więc do jej odrzucenia zachęcają „eksperci” z żydowskiej Fundacji S. Batorego. Swoje „postępowe” poglądy głoszą w czasopisma dla lekarzy!, np. na łamach „Medical Tribune”. Wg tych tzw. „.ekspertów” etyka lekarska to zbędny przeżytek, wystarczy korzystać z zapisów prawa stosowanego. Tylko pozornie nie ma w tym nic złego. Prawo stosowane, co raz bardziej oddala się od prawa naturalnego i od prawa rzymskiego w wyniku jego systematycznej judaizacji. Tzn., że zjudaizowane prawo stosowane zaczyna postrzegać człowieka jako wartość relatywnie względną, jak „inne” zwierzęta. Tak, więc modne ostatnio pytanie: kreacjonizm, czy teoria Darwina można zadać inaczej: jesteś człowiek, czy zwierzę? Powstaje, zatem oczywiste pytanie, do której grupy zaliczyć mamy wyznawców liberalizmu?

_

„Ochrona zdrowia Narodu”(„Polska potrzebuje poważnej naprawy” cz.7), tekst z 2009r. - //dariuszkosiur.streemo.pl/Community/25405,Blog_Wpis,____Ochrona_zdrowia_Narodu__Polska_potrzebuje_powaznej_naprawy_cz_7.html

Polecam: „A TY? Dałeś już w mordę lekarzowi?” – //www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=698&Itemid=147

KOMENTARZE

  • @ Dariusz Kosiur
    Aby ochronić zdrowie narodu, należy pozbyć się syjonistów, takich jak pan, a nie zlikwidować chory organizm, taki jak Kościół.
  • @Zdzich 02:38:03
    Panie Dzidek,
    sam pan widzi, że zwisanie z krzyża źle się kończy, nie dość, że nabił pan sobie guza przy upadku, to jeszcze zaczyna pan bredzić.
  • @Rzeczpospolita 16:44:14
    I kwestia zasadnicza, jeśli ja mam być syjonistą, to kim jest osobnik Dzidek - apologeta żydowskiej religii katolicyzmu w Polsce.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031