Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
603 posty 4193 komentarze

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

„Młodości, ty nad poziomy wylatuj …”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pisał poeta – a młodzież niech odgadnie nazwisko poety i tytuł wiersza -?

Ten sam poeta u schyłku żywota napisał: Polały się łzy me czyste, rzęsiste (…) na moją młodość górną i durną, na mój wiek męski, wiek klęski”.

Tak jest, młodość ma swoje niezbywalne prawa: prawo do błędów, prawo do wypowiadania głupot. Te same prawa przysługują naszemu młodemu koledze i nikt tych praw nie może mu odebrać. Bywa, że błędy młodości są powodem wstydu wieku dojrzałego, o ile intelekt pozwoli te błędy dostrzec.

Nasz młody kolega znajduje się dopiero u progu swojej drogi – drogi politycznego dziennikarstwa, o ile będzie to w ogóle jego zawód. A już swoim młodym autorytetem, budowanym na oglądalności własnych internetowych produkcji, próbuje wskazywać słuszne politycznie treści, czy kierunki. Młodzieńczy intelekt, z niewykształconą jeszcze umiejętnością refleksji, nie pozwala jednak dostrzec własnego konformizmu i ignorancji – szkoda. Szkoda niewątpliwych dziennikarskich talentów i zapału młodości. Wystarczyłaby przecież relacja obserwatora politycznych zdarzeń, czyli pozycja niezależnego dziennikarza, bez angażowania własnego „ja”. Nikt nie zarzuci wtedy dziennikarzowi serwilizmu względem politycznej opcji – ale na to potrzeba wiedzy i doświadczenia, których próżno oczekiwać od młodości.

I tak młodość w poszukiwaniu politycznego i publicystycznego spełnienia, nie podbudowana wiedzą i doświadczeniem, ale kipiąca nadmiarem energii, ulega kolejnym fascynacjom, od PiS do SP Ziobry, od G.Brauna do W.Olszańskiego vel A.Jabłonowskiego. – I chyba nie trudno wyznaczyć wspólny mianownik tych fascynacji, zatem i kolejne przewidzieć można.

Magna Polonia, to czasopismo, które poleca nam nasz młody kolega nie zdający sobie sprawy, że poleca nam w istocie żydowski, syjonistyczny, produkt przystrojony w szaty udające polską, żydo-katolicką, być może także i narodową, prawicę. Młodość nie jest jeszcze w stanie pojąć, że walka z Polską, z Polakami, ze Słowiańszczyzną, toczy się na bardzo wielu polach, także i w przestrzeni internetowej, ponieważ w niej funkcjonuje jeszcze autentyczna nacjonalistyczna publicystyka.

Dariusz Kosiur

https://www.youtube.com/watch?v=8CBDtnm3PaE


Zapis

Zapisz

KOMENTARZE

  • --- dobrze ,że to Pan ! a nie kto inny napisał -od zawodowca baty miej bolą:)
    --obserwuję od jakiegoś czasu tego młodego , sympatycznego człowieka i z przerażeniem stwierdzam ,że błądzi . Miałam nawet napisać o jego błądzeniu, ale zapomniałam ::)).

    Ps. [ jak się nie przewrócis to sie nie naucys ]
  • @ninanonimowa 12:55:19
    Kiedyś z tym młodym człowiekiem minąłem się w drzwiach, gdy wchodziliśmy do centrali CIA.
  • Autor
    Czy lubi pn Ukraińców, bo na Neonie jak zauważyłem, nikt ich nie lubi?
    Pytam dlatego, że jest pan prawdziwym Słowianinem a Putin powiedział, że ich lubi, bo też są Słowianami.
  • @Talbot 16:41:48
    Tak, nie można przecież nie lubić samych siebie.
    Jednak w kategoriach polityki nie należy posługiwać się terminem lubię, czy nie lubię.
    Naszym słowiańskim - tu: polskim i ukraińskim - problemem jest całkowity brak znajomości naszej historii oraz fakt poddania obydwu narodów syjonistycznym zachodnim wpływom.

    Ukraińskie ludobójstwo na Polakach jest faktem, ale trzeba koniecznie wiedzieć, co je poprzedzało.

    Ilu z nas wie, że Kościół ma zarówno ukraińską i polską krew na swoich rękach – przymuszanie Ukraińców do podległości Rzymowi sięga XVI w. Unia Brzeska z 1596r. włączała Cerkiew prawosławną do Kościoła. Opornych wyznawców prawosławia mordowano i pozbawiono majątków. Ukraińska szlachta, nawet ta, która pogodziła się z brzeskim traktatem miała niższy status od szlachty koronnej. Doprowadziło to do wybuchu powstania Chmielnickiego w 1648r.
    Włączenie prawosławia do Kościoła miało na celu zwiększenie dochodów i wpływów rzymskiego Kościoła. Oczywiście to nie duchowni grabili i mordowali Ukraińców. W ich imieniu działała polska magnateria i jej wojska (podobnie wyglądała sprawa św. inkwizycji: Kościół miał czyste ręce, nie sądził i nie ferował wyroków, wskazywał tylko winowajców łamiących święte zasady wiary, których majątki przejmował z mocy wyroków świeckich sądów).
    Podobne represje (jednak bezkrwawe) dotknęły Ukraińców w czasie żydo-sanacyjnych rządów IIRP – likwidowano cerkwie, a w nich lokowano kościoły. Ukraińcy w IIRP byli obywatelami drugiej kategorii (np. polski podatnik - w myśl małego traktatu wersalskiego - musiał utrzymywać żydowską kulturę, ale kultury ukraińskiej władze IIRP nie wspierały).
    Podobnie, lecz na mniejszą skalę Kościół oraz żydo-masoneria inicjowały nienawiść między Litwinami i Polakami oraz między Czechami i Polakami, nie wspominając o nienawiści między Polakami i Rosjanami - według łacińskiej zasady divide et impera.
  • @ninanonimowa 12:55:19
    Pani Nino,
    znamy się z Piotrem osobiście. Młody, jak to młody, starych słuchać nie chce i żadnych uwag nie przyjmuje, jest na to zbyt ambitny. Że robi sobie intelektualną krzywdę, to będzie jego problem. Jednak jego przekaz trafia do wielu ludzi młodych, a to już jest większa, społeczna szkoda.
    Stąd ten ten tekst, który jest adresowany raczej do odbiorców przekazu Piotra, niż do niego samego.
  • @Rzeczpospolita 18:00:31
    Polski Kościół katolicki jest nic niewart, bo ma krew na rękach. Rosyjska Cerkiew prawosławna współpracowała z Bolszewikami, którzy mordowali Ruskich Słowian.
    No to nie ma co się dziwić Ukraińcom, skoro Polacy ich mordowali. A co by pan powiedział tym blogerom, którzy zamieszczają antyukraińskie komentarze, jednocześnie popierając putinowską Rosję?
    Może to też syjonistyczna agentura?
  • @Talbot 18:17:08
    Zalecałbym więcej powagi, ale panu.

    Istnieją analogie między wzajemnymi relacjami narodów słowiańskich, a np. tym co dzieje się w Syrii, Sudanie, itd.
    Więc równie dobrze mogę spytać, co by pan powiedział Syryjczykom - także tym muzułmanom z PI, Sudańczykom itd. ?
  • *
    ///Magna Polonia, to czasopismo, które poleca nam nasz młody kolega nie zdający sobie sprawy, że poleca nam w istocie żydowski, syjonistyczny, produkt przystrojony w szaty udające polską, żydo-katolicką, być może także i narodową, prawicę///

    Zasmucił mnie pan wielce.Ale nie informacjami o czasopiśmie Magna Polonia a cytowaniem poety o którym można powiedzieć to samo a nawet jeszcze więcej.
    Antypolak (jak na ironię symbol polskości) pochodzący z rodziny "frankistów",podopieczny Rothschilda,wybitny działacz ruchu syjonistycznego,zmarł w Konstantynopolu gdzie organizował "legion żydowski" mający stanowić pierwsze zręby państwa Izrael.
    dane z elektronicznej encyklopedii żydowskiej http://www.eleven.co.il/article/12795
    Przyczyną zgonu było prawdopodobnie otrucie dokonane przez kogoś kto chciał aby ta strona działalności Mickiewicza nie odbiła się na reputacji "polskiego wieszcza".
  • @ikulalibal 19:36:03
    Znane są mi te informacje, ale bardzo dobrze, że je Pan przypomniał. (Np. rola Żydów w "Panu Tadeuszu" także jest fałszywie ukazana.)

    Wracając do cytowanych wierszy, to nie można im zarzucić żydowskich treści, są obiektywnymi refleksjami.
  • @Rzeczpospolita 18:00:31
    Ukraińcy w 1596 roku...ciekawe...wtedy byli?
    Prawosławie nie zostało włączone do kościoła rzymskokatolickiego, grekokatolicyzm został włączony. Prawosławie jest niezależne od papieża.
    Ukraińcy byli w II RP obywatelami drugiej kategorii, podobnie jak i Polacy, zwłaszcza robotnicy i chłopi.
    Popi grekokatoliccy chrzcili widły i siekiery aby wyriezać sąsiadów, którzy nie zgadzali się z hitlerowską Ukrainą.
    Trzeba sobie także poczytać o traktacie brzeskim:
    Traktat brzeski[1] – traktat pokojowy podpisany w Brześciu 9 lutego 1918 między Cesarstwem Niemieckim i Austro-Węgrami (oraz ich sojusznikami Królestwem Bułgarii i Imperium Osmańskim (Turcją)), a Ukraińską Republiką Ludową.
    Inicjatywa zawarcia tego odrębnego traktatu wyszła ze strony Niemiec, która widziała w poparciu niezależnej Ukrainy korzyści dla własnych interesów: zarówno ekonomicznych (możliwość importu zboża i innych surowców z Ukrainy do Rzeszy), jak i politycznych (kontrolowanie przez Niemców „samostijnej” Ukrainy, która stanowiłaby przeciwwagę dla Rosji i przyszłego państwa polskiego)[2].
    Delegacji URL (Ukraińskiej Centralnej Rady), która do Brześcia przybyła 1 stycznia 1918 przewodniczył Wsewołod Hołubowycz, 20 stycznia 1918 delegacja powróciła do Kijowa. Po proklamowaniu 22 stycznia pełnej niepodległości Ukraińskiej Republiki Ludowej, do Brześcia wyjechała delegacja w nowym składzie, pod przewodnictwem Ołeksandra Sewriuka. On też był obok trzech innych delegatów (Mykoła Lubynski, Mykoła Łewycki i Serhij Ostapenko) sygnatariuszem traktatu ze strony URL. Delegacji austro-węgierskiej przewodniczył minister spraw zagranicznych hr. Ottokar Czernin, niemieckiej sekretarz stanu do spraw zagranicznych (szef Auswärtiges Amt), Richard von Kühlmann(ang.). Ważną rolę w delegacji niemieckiej odgrywał ekspert od spraw wschodnich gen. Max Hoffmann.
    Na podstawie traktatu Niemcy i Austro-Węgry odstępowały proklamowanej 25 stycznia 1918 r. Ukraińskiej Republice Ludowej Chełmszczyznę z miastem Chełmem i część Podlasia, a w tajnej klauzuli tego dokumentu Austro-Węgry zobowiązywały się do wyodrębnienia Galicji Wschodniej wraz ze Lwowem i Przemyślem jako osobnego (autonomicznego) kraju koronnego monarchii. Poza tym traktat zawierał obietnicę pomocy militarnej dla Ukraińskiej Republiki Ludowej w zamian za milion ton zboża, które Ukraińcy zobowiązywali się dostarczyć Niemcom i Austro-Węgrom do końca czerwca 1918 roku[2].
    Traktat ten oznaczał uznanie państwa ukraińskiego przez państwa centralne, wywołał on wzburzenie wśród polskiej opinii publicznej, gdyż odstępował on URL ziemie, do których (ze względów historycznych i etnicznych) pretensje rościli sobie Polacy, jednak delegacja Królestwa Polskiego do rokowań nie została dopuszczona. Spowodowało to w konsekwencji podanie się do dymisji Jana Kucharzewskiego wraz z rządem. Rada Regencyjna również rozważała ustąpienie, ale ograniczyła się do oświadczenia, że pokój brzeski jako akt przemocy odejmuje właściwe znaczenie aktom monarszym i Rada sprawuje odtąd swą władzę z woli narodu. Ostre protesty wniosły Koła Polskie w parlamentach Cesarstwa Niemieckiego i Austro-Węgier[3]. Ukraińscy przywódcy rozpoczęli starania o jak najszybszą ratyfikację traktatu[2].
    Określona w powyższym traktacie granica miała biec na północ od istniejącej granicy pomiędzy Austro-Węgrami a Ukrainą, zaczynając od Tarnogrodu, według linii: Biłgoraj, Szczebrzeszyn, Krasnystaw, Puchaczów, Radzyń, Międzyrzec, Sarnaki i Mielnik[4]. Zgodnie z protokołem z 4 marca 1918 r., dotyczącym wykonania powyższych postanowień, granica mogła zostać wytyczona na wschód od powyższej linii, biorąc pod uwagę stosunki etniczne i życzenia ludności, przy udziale przedstawicieli Polski[5]. Traktat ten nie został ratyfikowany przez Niemcy i Austro-Węgry, a tereny na wschód od linii wyznaczonej w traktacie z Ukrainą nie zostały faktycznie przekazane temu państwu.
    Powyższa cesja stanowiła przekroczenie uprawnień władz okupacyjnych określonych w konwencji haskiej IV. Nie został również dopełniony warunek ustalenia losu tego obszaru w porozumieniu jego ludnością, co było wymagane postanowieniami art. 3 traktatu pokojowego pomiędzy państwami centralnymi a Rosją, zawartego 3 marca 1918 r. w Brześciu Litewskim.
    27 marca 1918 roku odbył się zjazd duchowieństwa greckokatolickiego na którym wyrażono radość z faktu powstania ukraińskiego państwa nad Dnieprem i z przyłączenia do niego – jak pisano – prastarych ukraińskich ziem Chełmszczyzny. Zagorzałym obrońcą postanowień traktatu brzeskiego był także metropolita greckokatolicki Andrzej Szeptycki[6].
    Zamiar przekazania Ukraińskiej Republice Ludowej ziemi chełmskiej[7] wobec masowych protestów polskich (manifestacje[8], rezygnacje urzędników ze stanowisk- strajk urzędniczy, zwracanie orderów austro-węgierskich) został w konsekwencji przez Państwa Centralne poniechany. Po gwałtownych protestach Polaków w Austro-Węgrzech (dymisje wysokich urzędników, zwracanie orderów, demonstracje uliczne w Galicji) klauzula o wyodrębnieniu Galicji Wschodniej również nigdy nie weszła w życie, a rząd austriacki zażądał i uzyskał od rządu URL zwrot dokumentu zawierającego powyższe zobowiązanie.
    Opisane wyżej masowe protesty Polaków w tych dniach przedstawił w pierwszym tomie swych pamiętników Wincenty Witos:
    Quote-alpha.png Dzień 18 lutego 1918 r. został wyznaczony jako termin ogólnego narodowego protestu. I rzeczywiście, w dniu tym stanęło zupełnie wszelkie życie na całym obszarze Galicji, a także częściowo – i Śląska Cieszyńskiego. Mimo że kraj pozostawał pod władzą wojskową, a koleje były zmilitaryzowane – stanęły one wszystkie, stanęła też praca w urzędach, fabrykach, zakładach. W wielu kościołach odbywały się nabożeństwa żałobne z odpowiednimi kazaniami, wygłaszanymi z bardzo dużą odwagą, przez młodszych szczególnie księży. W każdym mieście, miasteczku, wsi – odbywały się masowe wiece i demonstrancje[9].
  • BAC OFFF!
    "JUDEO-KATOLICKI / ŻYDO-KATOLICKI"

    - A gdzie jest "Bóg", ... skoro istnieje "Honor i Ojczyzna", ... w ZRAELU?
  • Panie Dariuszu!
    Takim mlodym, ambtnym , dobrze sie zapowiadajacym i wiele mniemajacym o sobie ...ze hoohoo a nweat wiecej...Nalezy tylko pomoc!
    Posmaruje ich pan tylko troszke olejem ...a oni juz sami wleza w kazda ....dupe:-))))

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930