Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
616 postów 4307 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Część 1. „Zasługi” Kościoła w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Państwo i Kościół są to instytucje skazane na walkę ze sobą zawsze i wszędzie


catholic-all_seeing_eye-300x229

„Państwo i Kościół katolicki są to instytucje skazane na walkę ze sobą zawsze i wszędzie.”  -  Józef Grabiec-Dąbrowski
Historyk, Sekretarz Ligi Państwowości Polskiej w roku 1917

 

 

Z wyznawaniem religii, zwłaszcza religii wywodzących się z żydowskiego pnia, wiąże się religijny szowinizm.

Najogólniej rzecz ujmując szowinizm polega na wynoszeniu własnej (grupowej) pozycji ponad innych. I właśnie taką postawę jako żydo-katolicy (katolicy) reprezentuje wielu jego wyznawców.

Inną już kwestią jest, że szowinizm żydo-chrześcijański, żydo-katolicki, występujący wobec innych wyznań jednocześnie degraduje własnych wyznawców wskazując im jako naród wybrany Żydów (wyznawców judaistycznych szowinizmów). Jest więc żydo-chrześcijaństwo, żydo-katolicyzm, nieporównanie bardziej szkodliwy, a także absurdalny społecznie i politycznie, dla wyznającej go społeczności niż żydowskie judaizmy dla Żydów, które wskazują na własną nację.

Obrońcy Kościoła, tej ostoi antycywilizacji – wspakultury, nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, że granicę na Odrze i Nysie Kościół uznał dopiero w 1972r., a po 1980 pchał swoje owieczki do integracji z Zachodem kosztem suwerenności, kosztem likwidacji gospodarki, bezpieczeństwa socjalnego, bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, kosztem przejęcia władzy w państwie przez syjonistyczną V kolumnę, a w konsekwencji kosztem prawdopodobnej likwidacji narodu i państwa. Obrońcy żydo-katolicyzmu mają jednak ograniczoną percepcję do wyłącznej realizacji hasła:


żydo-katolicyzm (katolicyzm) ponad wszystko.

Może kiedyś pojmą, że to hasło, a więc obrona instytucji żydo-katolickiego Kościoła, w praktyce przekłada się na syjonistyczny manifest "precz z państwem narodowym" –o ile nie będzie za późno na jakiekolwiek polityczne refleksje.

 

Prezentuję Czytelnikom czteroczęściowy cykl publikacji poświęconych roli i znaczeniu Kościoła Katolickiego dla polskiej państwowości, autorstwa jednego z czołowych publicystów Zadrugi, Antoniego Wacyka. 

 

D.Kosiur

Część 1. „Zasługi” Kościoła w Polsce

Całkiem niedawno w poważnym tygodniku, bynajmniej nie klerykalnym, można było przeczytać taką naiwność: „Nikt, kto rozsądny, niezależnie od żywionych zapatrywań politycznych, nie kwestionuje historycznej roli i zasług Kościoła w Polsce…”
Co do roli – niestety, tak. Ale co do zasług? Nieprawda! Nie zasługi, lecz szkodliwość widzieli: Joachim Lelewel, Józef Ignacy Kraszewski, Juliusz Słowacki, Seweryn Goszczyński, Bronisław Trentowski, Narcyza Żmichowska, Stanisław Wyspiański, Stanisław Witkiewicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witold Gombrowicz. Nikt, z Ciemnogrodu nawet, nie odmówi tym ludziom rozsądku.
„Zasługi” Kościoła katolickiego dla Polski przypomniałem pokrótce w moich publikacjach: Mit polski – Zadruga i Filozofia polska – Zadruga. Obecnie zamierzam rozszerzyć nieco ten temat.
Szkodliwość Kościoła katolickiego w Polsce poczęła być jaskrawo groźna dopiero po XVI wieku, po zwycięstwie kontrreformacji, kiedy ze szkół jezuickich masowo począł wychodzić polakatolik: nie Polak, lecz katolik, nie obywatel, lecz łacinnik, typ ludzki absolutnie niezdolny do rządzenia państwem, zwłaszcza państwem wielonarodowym. Od XVII wieku rozpoczyna się tragedia I Rzeczypospolitej.
W tej tragedii Kościół katolicki występuje jako demon zła. Groza widowiska polega na tym, że w oczach polakatolika demon ten uchodzi za opatrznościowego dobroczyńcę! Jemu właśnie polakatolik dziękuje za zasługi dla Polski!
O tych „zasługach” niechaj mówią fakty.

***
Po wybuchu powstania na Ukrainie, do którego walnie przyczynili się Skargi, Hozjusze, Kuncewicze, Bobole, po klęskach wojsk koronnych, stanął w roku 1649 trudny pokój ze zwycięską Kozaczyzną Chmielnickiego. Ugoda zborowska punktowała, jako jeden z podstawowych warunków, przyznanie hierarchii prawosławnej czterech miejsc w senacie Rzeczypospolitej. W jej żywotnym interesie leżało, by przeobraziła się w Rzeczpospolitą trojga narodów.
Ale Rzym storpedował traktat zborowski. Nuncjusz papieski Jan de Torres zadbał o to, ażeby biskupi katoliccy, z urzędu zasiadający w senacie państwa polskiego, założyli stanowczy i skuteczny protest – „odgrażając się wyniść wszyscy z senatu.” Tym biskupom, którzy się wyróżnili w owej akcji, nuncjusz złożył podziękowanie.1)
Znowu więc rozgorzała wojna. Potrzebne były pieniądze na wojsko. „Wszystkie sejmiki uznały, że duchowieństwo powinno bezwzględnie uczestniczyć w wydatkach na obronę państwa. Sprawa ta miała swoje głębokie uzasadnienie. Duchowieństwo tradycyjnie wolne od opodatkowania uchylało się od jakichkolwiek świadczeń na wojnę od początku powstania na Ukrainie. Jeszcze na sejmie koronacyjnym zdołało się oprzeć ostrym żądaniom w tej mierze.”2)

***
W roku 1768 sejm pod naciskiem Rosji przyznał różnowiercom równouprawnienie. Historyk Władysław Smoleński zanotował mimochodem, że „…Klemens XIV zachęcał do skasowania praw z roku 1768…” Zachęcał. Nieco więcej o tym papieżu wzmiankuje obcy autor. „W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież pisał: >>Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami.<<„3)
Ciemnej szlachcie nie trzeba było więcej zachęt. W tymże roku zawiązuje się w Barze konfederacja „prawowiernych chrześcijan katolickich rzymskich.”4)
Konfederacja Barska była imprezą wyłącznie katolicką, miłą Rzymowi i z jego poduszczeń podjętą, a dla państwa zgubną. Przyśpieszyła pierwszy rozbiór Polski. Później szereg barzan znajdzie się w ultrakatolickiej Targowicy.

***
Przeciwko rozbiorowi katolickiej Polski protestowała Turcja, ale nie Watykan.
Pierwszego rozbioru, jak i następnych, papież nie potępił. Przeciwnie, rozgrzeszył Marię Teresę, która, pobożna katoliczka, miała pewne skrupuły, z którymi zwróciła się do Ojca Świętego. Cytuję Lelewela: „Le Saint Pere, en qui les Polonais croyaient toujours aveuglement, se hata de lui repondre au nom du ciel et de la terre >>que l´invasion et le partage etaient non seulement politiques, mais dans l´interet de la religion; que les Moscovites se multiplieraient d´une maniere prodigieuse en Pologne; qu´ils y introduiraient insensiblement la religion schismatique; et que pour l´avantage spirituel de l´Eglise, il etait necessaire que la cour de Vienne etendit sa domination en Pologne aussi loin qu´elle pourrait.<<„5)
Po polsku: „Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pośpieszył jej odpowiedzieć w imieniu nieba i ziemi, >>że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko.<<”

***
W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej. Na czele Komisji Rozdawniczej stanęli dwaj znani grabieżcy: biskup Ignacy Massalski i biskup Andrzej Młodziejowski. W ciągu trzech lat swego istnienia ta komisja zdołała roztrwonić większą część powierzonych jej dóbr. Co więcej – Komisji Edukacji Narodowej prezydował aż do roku 1776 tenże biskup Massalski, przyszły wisielec.6)

***
W lutym 1775 roku sejm rozbiorowy musiał zająć się finansami państwa, które bez wystrzału dało się okroić z trzech stron i utraciło między innymi takie źródła dochodu, jak Wieliczka, Bochnia i żupy samborskie. Przebogaty Kościół katolicki w Polsce, wolny od podatków, okazał się jak zwykle oporny wobec wszelkich zabiegów sejmu o „subsidium charitativum”, czyli dobrowolną daninę kleru. „Ale dopiero po nowej prolongacie w marcu, pod naciskiem Stackelberga, duchowieństwo zdecydowało się na płacenie 600 000 rocznie.” Była to sumka niewiarygodnie mała, skoro się zważy, że dochody jednego tylko biskupa krakowskiego wynosiły przed rokiem 1772 – 1 200 000 złp.7)

***
W roku 1776 sejm podjął kolejną próbę naprawy Rzeczypospolitej. Komisja Kodyfikacyjna pod przewodnictwem Andrzeja Zamoyskiego opracowała i ogłosiła w roku 1778 projekt – Zbiór praw sądowych, znany jako Kodeks Zamoyskiego. Ale oto za kulisami sprawy zjawiają się trzej spiskowcy, którym wzmocnienie Polski nie odpowiada: ambasador Rosji Stackelberg, papież Pius VI i jego nuncjusz Archetti. Ten ostatni otrzymuje od Ojca Świętego tajną instrukcję, jak ma działać, by współpraca Kościoła katolickiego ze schizmatycką Rosją nie wyszła na jaw. Nuncjusz miał na swe rozkazy kilkanaście tysięcy ciemnych mnichów i zaagitował odpowiednio sejmiki równie ciemnej szlachty. Na sejmie 1780 roku wpłynął do laski marszałkowskiej wniosek, „aby prawa przez J. P. Zamoyskiego uformowane tak zostały umorzone, iżby się wspomnienie o uszy nasze ani potomków nie obiło.”8) Na dany znak urobieni przez nuncjusza posłowie bez czytania nawet projektu Zamoyskiego „zaczęli drzeć kodeks i rzucać go z łoskotem na ziemię.”9)
Władysław Smoleński w swej poczytnej książce Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII pisze: „Projekt Zamoyskiego na sejmie roku 1780 upadł…” Upadł i tyle. Juliusz Bardach, Bogusław Leśnodorski i Michał Pietrzak w ich Historii państwa i prawa polskiego, PWN, 1977, ośmielili się ujawnić co nieco więcej: „Przeciw Zbiorowi praw wystąpiły jednak wszystkie wsteczne siły wśród szlachty i duchowieństwa, przy poparciu kurii rzymskiej i ambasady rosyjskiej.” Każdy student historii i bez tego wie, że gdzie tylko wystąpią wsteczne siły, tam ani chybi znajdzie się i duchowieństwo. Z książki tej trójki historyków student nie dowie się, jaką cyniczną rolę odegrał w tej sprawie papież. Studentowi prawa wypadałoby przynajmniej powiedzieć o exequatur, które Zamoyski przewidywał w swym kodeksie, a które było rzeczą normalną w całej Europie.

***
W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. Była to odpowiedź szlacheckiego narodu na trzeciomajowy zamach stanu. Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie. Targowica zażądała przywrócenia zakonu jezuitów i oddania im z powrotem szkolnictwa. Miała w tym poparcie całego kleru katolickiego oraz większości szlachty. Niedługo jednak Rzym się cieszył. Zaborcy mieli własne plany.

***
W roku 1825, gdy Warszawa stawiała pomnik Kopernikowi, na uroczystości odsłonięcia pomnika nie zjawił się żaden funkcjonariusz Czarnej Międzynarodówki. Kopernik był na indeksie papieskim aż do roku 1828. Rzecz jasna, że z tego powodu Kościół katolicki w Polsce zasłużyć się jej nie mógł.

***
Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę, podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski.10) Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o którym – zdaniem Ignacego Chrzanowskiego – „uczciwy Polak do dziś dnia spokojnie mówić nie może…”
Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem, że są to wynalazki szatana.11)

***
Powstanie Styczniowe 1863 roku poruszyło opinię Europy i jej dyplomację. Znamy stanowisko Londynu, Paryża, Wiednia i Berlina wobec polskiego zrywu. Milczał papieski Rzym. Jeśli się mylę – proszę mi wskazać, w którym podręczniku naszej historii, w czyich szkicach historycznych, w jakiej monografii Roku 1863 jest coś o stanowisku papieża? W znanym opracowaniu tematu, mianowicie w sporej książce Pawła Jasienicy Dwie drogi, ani słowa o stanowisku Głowy Kościoła katolickiego wobec kolejnej tragedii katolickiej Polski. Możemy wymienić z nazwiska trzech księży uczestników Powstania, którym można przeciwstawić pięciu księży paradujących z carskim medalem „za usmirienije polskogo miatieża” na swych sutannach.
Głucho i w tym ważnym fragmencie naszych dziejów o jakichś zasługach Kościoła wobec Polski.

***
W dobie niewoli największe niebezpieczeństwo wynarodowienia groziło Polakom w zaborze pruskim. Zawiedli się Wielkopolanie licząc na pomoc Kościoła w obronie przed germanizacją. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysław Halka Ledóchowski, był człowiekiem, którego poza nazwiskiem nic z polskością nie łączyło. Tylko dlatego został prymasem, że władze pruskie miały pewność, iż „Monsignor Ledóchowski von Polen nur den Namen hat.”12)
Zabronił śpiewania w kościołach Boże coś Polskę. Wyrugował język polski z seminarium duchownego. Zabronił księżom należenia do Towarzystwa Oświaty Ludowej.13)
Mimo że był jawnym germanizatorem, Kościół w Polsce nie omieszkał ogłosić go bohaterem sprawy narodowej, a to na tej podstawie, że oparł się antykościelnym ustawom majowym i uwięziony przesiedział dwa lata w pruskim więzieniu. Prawda zaś jest taka, że był bojownikiem nie polskości, lecz papiestwa.
W roku 1890 wraz z upadkiem Bismarcka skończył się w Niemczech jego „Kulturkampf” i rozpoczęła się kosztem Polski sielanka niemiecko-papieska. „Kiedy więc między pogodzonym z państwem niemieckim Kościołem katolickim a Polakami na Śląsku rwą się nici solidarności, następuje moment krytyczny. Dotychczas kler katolicki popierał odrodzenie narodowe, szukając w ludzie śląskim oparcia w walce z rządem pruskim, teraz solidaryzuje się z interesem państwa niemieckiego w walce z polskością. Olbrzymi – trudny dziś do wyobrażenia – wpływ kleru na lud Śląska rzucony został na szalę niemiecką w tej zażartej walce.”14)
W tej walce po stronie niemieckiej stanął następca Ledóchow- skiego, też prymas, Florian Stablewski. Ten wprawdzie przyznawał się do polskości, ale czynem ją zdradzał, bo słowem i pismem zwalczał narodowe odrodzenie Śląska. Zwłaszcza artykuł Stablewskiego zamieszczony w klerykalnym Kurierze Poznańskim z dnia 9 października 1892 roku nosi wszelkie znamiona zdrady narodowej. Ten prymas napisał, że Śląsk nigdy do Polski nie należał, budzenie się tam polskości potępił i nazwał sięganiem Polaków po nowy łup. Artykuł ten w bibliotekach wrocławskich jest nie do dostania. Podchwycili go z miejsca Niemcy i wykorzystali nawet w rewizjonizmie antywersalskim, dostał się ten artykuł także do publikacji angielskiej. Oto angielski fragment artykułu prymasa: „We regard the attempt to draw Silesia into the sphere of the political endeavours of the Poles who were incorporated in the Prussian State since 1772 as inopportune and injustifiable. (…) the province has no political aspirations, and therefore every attempt to identify Silesia with the status at the annexation after 1772 is entirely injustified and fallacious. That implies no more nor less than an attempt at new booty.”15)
Na moją prośbę o kserokopię tego artykułu Biblioteka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu nie odpowiedziała.

***
Wśród pomniejszych sług Kościoła, którzy kładli jego „zasługi” dla Polski, wymienić trzeba księdza Kazimierza Lutosławskiego. Pisałem już o nim. Żądny krwi heretyków teolog katolicki, kalumniator i potwarca, szkalujący Józefa Piłsudskiego, że jest „narzędziem międzynarodowego żydostwa”, już w zaraniu II Rzeczypospolitej rozwinął katolicką dywersję w szeregach młodzieży harcerskiej. Dla niej napisał książeczkę pod tytułem Czuj duch, a w niej taką przestrogę: „Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić.”16)
Bez komentarzy.

***
Do watykańskiego wianuszka „zasług” dla Polski dowiązali coś niecoś dwaj ostatni Piusi – XI i XII. Pierwszy, jeszcze jako arcybiskup Achilles Ratti, był od 1919 roku nuncjuszem w Warszawie, a równocześnie komisarzem Watykanu ds. plebiscytów na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach. Wyraźnie proniemiecką działalnością w tym charakterze wywołał w Polsce powszechne oburzenie. Został z Warszawy odwołany w roku 1921.17)
Już jako papież Pius XI zatwierdził wszczętą przez biskupów, a prowadzoną przez jezuitów akcję „Pro Russia” na wschodnich obszarach II Rzeczypospolitej. Była to próba nowej unii, robota znienawidzona przez ludność prawosławną i dla państwa wysoce szkodliwa. Następca jego, Pius XII, zaczął swą polską politykę od wysłania w roku 1939 ministrowi spraw zagranicznych Rzeczypospolitej depeszy z poradą, by Polska odstąpiła Niemcom Gdańsk. Później, łamiąc konkordat z 1925 roku, obsadzał Niemcami stanowiska kościelne w okupowanej Polsce. Do końca swego papieżowania pozostał germanofilem.

***
W świetle tego, co wyżej zostało przypomniane, można by zadumać się nad jedną rzeczą: nad tym, że nasza czytająca publiczność zachowuje się jak stado mułów wobec kłamstwa, jeśli tylko to kłamstwo jest miłe dla polakatolickiego ucha.
Pan profesor Stanisław Grabski, ten od konkordatu z 1925 roku, nie musiał obawiać się ośmieszenia, kiedy napisał: „Ale między Rzecząpospolitą Polską przed rozbiorami, ani między narodem polskim po rozbiorach a Kościołem katolickim nie było żadnych zatargów. Nie tylko naród polski stał zawsze dzielnie przy Kościele katolickim, ale i Kościół katolicki w Polsce stał wiernie przy narodzie polskim w najcięższych, jakie przeżywaliśmy, terminach.”18)
Z tym poglądem na Kościół katolicki nie zgodziłby się taki polakatolik jak Seweryn Goszczyński, który o katolicyzmie napisał w roku 1841: „Urządziwszy Polskę w swoim duchu, podniósłszy się nad nią władzą duchową, pojrzał na nią jak na swoją własność, zapragnął zmienić ją w ślepe narzędzie swojego bezwarunkowego samowładztwa. Stąd wynikło, że ją ociemnił jezuityzmem, duchem cudzo-ziemszczyzny sprowadził z drogi czysto narodowej, nietolerancją zakrwawił, zeszpecił, rozdzielił, zesłabił, następnie upodlił, przywiódł nad przepaść zguby i w końcu przeklął.”19)
Być może w tym ostatnim słowie brzmi reminiscencja z Kordiana, w którym Słowacki wkłada w usta papieża: „Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę”.

A.Wacyk

 

1) Łucja Częścik Sejm warszawski w 1649/50 roku, Oss., 1978, ss. 124, 138.
2) Tamże, s. 45.
3) Nisbet R. Bain The last king of Poland, Londyn 1909, s. 104.
4) Władysław Smoleński Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII, PIW, 1979, ss. 253 i 258.
5) Joachim Lelewel Histoire do Pologne XVIII et XIX siecles, Paryż 1844, t. I, s,168.
6) Stanisław Tync Komisja Edukacji Narodowej, Oss., 1954, ss. CLXXXVIII i 457.
7) Tadeusz Korzon Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta, Kraków-Warszawa 1897, t. III, s. 159.
8) Łukasz Kurdybacha Dzieje Kodeksu Andrzeja Zamoyskiego, 1951, s. 154.
9) Kurdybacha, op. cit., s. 155.
10) Felicite R. Lamennais Affaires de Rome, Paryż 1839, ss. 108,109.
11) Lic. theol. Heinrich Appel Kurzgefasste Kirchengeschichte, Lipsk 1915, s. 501.
12) Lech Trzeciakowski Pod pruskim zaborem, WP, 1973, s. 84.
13) Henryk Wereszycki Historia polityczna Polski 1864-1918, Oss., 1990, ss. 98, 103.
14)Tamże, s. 179.
15) William H. Dawson Germany under the Treaty, Londyn 1933, s. 182.
16) Janina Barycka Stosunek kleru do państwa i oświaty, Nasza Księgarnia, 1934, s. 64 (reprint: Toporzeł, 1991).
17) Jan Wierusz Kowalski Chrześcijaństwo, KAW, 1988, ss. 333, 334.
18) Stanisław Grabski Pamiętniki, t. II, Warszawa 1989, s. 232.
19) Seweryn Goszczyński Dzieła zbiorowe, t. IV, Lwów 1911.

za:  //toporzel.republika.pl/teksty/wacyk3.html

KOMENTARZE

  • Sicut canis qui revertitur ad vomitum suum
    zamiast analizować i proponować rozwiązanie rzeczywistych problemów Polski, syjoniści proponują rozbijanie fundamentu, na którym nasi przodkowie wznieśli gmach naszego państwa i narodu.
    W istocie WPS - wierni syjonistycznej Polin.

    nic nie macie pozytywnego do zaproponowania, jedynie destrukcję i dekonstrukcję fundamentu cywilizacyjnego - nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że pieniądze na to idą z ambasady Izraela
  • @MacGregor 15:12:13
    Nie cytoł, a mędrkuje, ino głupio.
  • Jedyną misją żydowskiej religii dla gojów jest zniewalanie gojów.
    Jedyna misja KK to utrzymywanie gojów w posłuszeństwie i w ignorancji ogólnej.
    Posłuszni niewolnicy nie myślą samodzielnie a co najmniej raz w tygodniu zakuwają do pamięci stałe strofy doktryny wiary.. a KK wymaga by te doktryny powtarzali jeszcze rano i wieczorem i najlepiej w każdej wolnej chwili.

    Posłuszni i zindoktrynowanie do szpiku kości niewolnicy mentalni są łatwym do manipulacji mięsem armatnim... można ich łatwo poszczuć na dowolnego
    niewygodnego dla Watykanu przeciwnika.

    Solidaruchy oraz KK z JPII na czele udowodnili że to co napisałem to żywa prawda.
    Inny przykład to kreowania wojen religijnych jest Syria, a ostatnio Ukraina.

    Większość religii bazuje na bezmyślnej indoktrynacji głupszej części społeczeństwa.
  • @Oscar 15:42:11
    Pojebało Cię Kolego?
    Misją KK jest utrzymywanie w ciemnocie ... gojów? A niby kapłani i hierarchia kościelna to nie goje?

    szczególnymi ignorantami byli ojcowie koscioła z Tomaszem Akwinata włącznie, zas siedliskami tej ignorancji były pierwsze uniwersytety.
    Ignorancję szerzył w Polsce papiez, udzialjąc kazimeirzowi pozwolenia na otwarcie UJ

    poza tym KK nie jest religią żydowską -no chyba,że masz przykazane słuchac się i wierzyć slepo panu DK

    Widze, że kolega co jakis czas wypluwa z siebie te frustracje. nie wiem, jaka może być tego przyczyna, ale pewnie pozamerytoryczna (poza ogólna ignorancją kolegi w kwestiach wiary i własnej historii)

    pozdr
  • @Oscar 15:42:11
    Syria i Ukraina jako wojna religijna - serio?
  • @MacGregor 15:52:42
    Wiem co piszę i wcale się nie frustruję.
    Religia jako fundament społeczny to niewolnictwo i dyskryminacja (tych innych).
    Religia jako intymna wewnętrzna wiara w siły wyższe to intymność do której ma prawo każdy człowiek.
    Religijność nachalna, publiczna a nawet polityczna to już zniewolenie, dyktat.

    Co do uniwersytetów katolickich to w ciemnym średniowieczy były źródłem
    wzmacniania katolickiej doktryny .. a dzisiaj są źródłem "polityków" o bardzo wątpliwej jakości...oraz lojalności wobec Narodu Polskiego.
    Watykan to nie Polska, interesy Watykanu to nie interesy Polski ,
    Polska to tylko kolonia Watykanu (kasa płynie z Polski do Watykanu a nie odwrotnie).
  • @MacGregor 15:53:08
    Syria .. Islamiści odłamu wahabickiego wyrzynają innowierców lub nakładają na nich kontrybucje by mogli żyć.
    To znane fakty z Syrii... Wiemy też kto stoi za tymi wahabitami...kto wykorzystuje indoktrynację religijną do prowadzenia zbrodniczej wojny.

    Ukraina ... ci sami co w Syrii inspirują podział prawosławia na Ukrainie .. i już mamy płonące kościoły prawosławne wierne Prawosławiu Moskiewskiemu.
    To kopia polityki z Syrii realizowana przez te same siły które znamy.
    (globalna mafia żydowska)
  • @MacGregor 15:52:42
    KK nie jest religią żydowską ?
    Fundamentem KK są te same opisane przez ŻYDÓW wydarzenia historyczne.
    Różnice są wyłącznie w interpretacji wydarzeń.
    Podobnie jest z Islamem i jego odłamami.. oraz z odłamami chrześcijaństwa.

    Bóg jest żydowski, historyjki dowodzące jego istnienia są autorstwa... żydowskich pastuchów kóz...

    Równie dobrze można by oświadczyć że katolicyzm to religia Indian z Ameryki południowej...co jest oczywistą bzdurą...
    Tak Polacy jak i Indianie zostali skolonizowani przez KK ...
    U Indian po wyrżnięciu setek tysięcy Indian jakiś indiański kacyk też przyjął chrzest od kolonizatorów.
    W Polsce Katolicyzm ogłosił jednoosobowo bez pytania Narodu o zgodę jakiś kacyk sprzed 1000 lat. Tych co nie chcieli przyjąć obcej żydowskiej religii wyrżnięto a reszta MUSIAŁA...

    Taka jaka jest 1000 letnia tradycja Polski i 600 letnia tradycja Indian.
  • @MacGregor 15:52:42
    Wydział 4 SB nie próżnował, chłopaki pracowali bardzo perspektywicznie, słusznie pobierali wynagrodzenie.
  • @zbig71 16:23:16
    Najwyraźniej ;)

    Tymczasem zapraszam jeszcze raz do mnie na wpis poświęcony niedawnej wspólnej deklaracji "pedała ze szmatą" z 2.11 br :)

    pozdr
  • @Oscar 16:20:14
    Ani Mieszko I nie był kacykiem, ani KK nas nie skolonizował, ani nas nikt z tego powodu nie wyżynał. W tym samym czasie chrystianizowali się i wikingowie i Rusini i cały szereg innych ludów (niektóre nieco wcześniej)

    nie taka jest więc tradycja 11 -wieków Polski (966 to chrzest księcia, samo chrześcijaństwo w rożnych obrządkach istniało na naszych ziemiach 50-100 lat wcześniej).

    Co do Indian zniewolonych przez Hiszpanów i Portugalczyków, Guadalupe to 1531
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Matka_Bo%C5%BCa_z_Guadalupe

    Faktem jest, że chciwość i okrucieństwo konkwistadorów podnosi włosy na głowie, ale tu zarzutem wobec KK moze być fakt,ze tak nieskutecznie reagował, a nie że tę chciwości i okrucieństwo powodował.
    KK owych biednych Indian poniekąd uratował (szczególnie późniejsze redukcje jezuickie, polecm film "Misja")

    pozdr
  • @zbig71 16:23:16
    No i jak zwykle .. chora fantazja was ponosi...
    bujacie w oparach kadzidła.

    Ale rozumiem zawsze przy braku argumentów pozostaje oplucie adwersarza...
    to takie "katolickie"...cudzysłów .. gdybym napisał żydowskie .. to już nie musiałbym dawać cudzysłowia.
  • @MacGregor 15:12:13
    Ditto!
    Próbowałem. Tego putzheada na pasku byłej Grupy „D” Departamentu IV MSW zajmującej się walką z Kościołem nic nie zmieni. Bluźni i kłamie w każdym zdaniu!
    Pozostaje tylko przekazać mu pozdrowienia od Grzegorza Piotrowskiego.
  • @Oscar 16:56:39
    No skąd, jakie oplucie, towarzyszu!!! To się nazywa spostrzegawczość.
  • @MacGregor 15:52:42 - Gdy brakuje argumentów w obronie żydo-katolicyzmu
    wtedy wściekłość żydo-katolików osiąga apogeum, zaczynają padać nawet bluzgi.

    Komentatorze MacGregor,
    może to was jednak "pojebało"* i można przypuszczać, że dość solidnie - ?
    ______________________

    * @Oscar 15:42:11
    Pojebało Cię Kolego?
    ....
    MacGregor 16.11.2018 15:52:42
  • @Zdzich 17:15:43
    Dziduś, słoneczko,
    nie pozostaje ci nic innego jak pisać prawdę. Dasz radę?
  • @Rzeczpospolita 17:22:49
    Oni nie są przywiązani do prawdy oni sobie "prawdę" kreują wg potrzeb.
    Oni mają własne "Hollywood"...
    Co widać w ich ostatnich wpisach...
    i gdzie tu ta tak reklamowana moralność katolicka ?

    Jeżeli katolicy to tacy ludzie jak oni ... to wstyd hańba być katolikiem.
    wierzę jedna że większość katolików to porządni ludzie zindoktrynowani (zainfekowani) za młodu katolicyzmem...

    Z tego można się wyleczyć .. a jedynym lekarstwem jest samodzielne myślenia... dlatego tak wielu ludzi nie potrafi się wyleczyć.
  • syjonizm-cato-licki
    Może jeszcze do 400r było to i chrześcijaństwo potem przejęte przez mongołów-sasanidów i trwa tak do dzisiaj.
  • Autor
    Czym nas ten syjonista znów próbuje bałamucić?

    Brednie ze wstępu typu „żydo-katolicyzm (katolicyzm) ponad wszystko” to już tu pominę, odeślę do moich licznych komentarzy pod notką:

    https://wps-neon24-pl.neon24.pl/post/146326,marsz-w-kierunku-polin-rzeczypospolitej-przyjaciol

    Dalej mamy promocję przedwojennej Zadrugi.
    „Zadruga to koncepcja historiozoficzna i zarazem ruch społeczny, będący rodzajem niechrześcijańskiego nacjonalizmu polskiego.”
    Przede wszystkim stoi na gruncie ideologii pogańskiej (nic dziwnego więc że antykatolicka - w aspekcie krytyki chrześcijaństwa pod wpływem Nietzschego („kolektywny nietzscheanizm”), nawiązuje też do związku między etyką protestancką a rozwojem gospodarczym – etyką protestancką, czyli zjudaizowanym chrześcijaństwem).
    - Ideologia oparta o „zbiorową psychikę” (a więc nie o naród, bo narody organizują się wokół spójnych systemów wartości a przeciwnie – taki system „spójności” stoi na emocjach i szczególnie łatwo poddaje się manipulacjom waadzy).
    Zadruga twierdzi że „Nacjonalizm jest postawą naturalną, nie oznacza on jednak szowinizmu”, który odrzuca. Tak jakoś dziwnie, że ani Nietsche, ani protestanci ani poganie jej nie przeszkadzają.
    Szuka korzeni rodzimowierstwa słowiańskiego – zwłaszcza z Ukraińcami.


    „Po wybuchu powstania na Ukrainie…”
    Kraina U (Ruś Czerwona) nie była zdolna do bytu politycznego, ani do udziału w takim. To było tylko pogranicze, kraina uciekinierów, banitów i przestępców.
    Nie żadnego powstania, tylko krwawa, bandycka rebelia, jatka (jak niedawno na Wolyniu, masowe mordowanie cywilów,
    - zorganizowana i opłacona przez City of London (zastępcą Chmielnickiego był Anglik Cameron, pseudonim Krzywonos) dla zniszczenie Rzeczpospolitej.
    - Podobnie jak najazd szwedzki który nastąpił parę lat później był dziełem Anglików, podobnie jak dużo później zamach majowy Piłsudskiego.
    Żadne paktowania z „powstańcami”, faktycznymi zdrajcami sensu nie miały.


    [Konfederacja Barska] „była imprezą wyłącznie katolicką, miłą Rzymowi i z jego poduszczeń podjętą, a dla państwa zgubną. Przyśpieszyła pierwszy rozbiór Polski. Później szereg barzan znajdzie się w ultrakatolickiej Targowicy.”

    Co za brednie. Konfederacja Barska była ku ratowaniu Polski, Targowica była ultrazdradziecką nie ultrakatolicką.


    „subsidium charitativum”, czyli dobrowolną daninę kleru [na potrzeby Rzeczpospolitej Kościół zaczął płacić] pod naciskiem Stackelberga [ambasadora rosyjskiego].

    Inaczej mówiąc „Kościół zły, Stackleberg dobry”, a sejm rozbiorowy który zabiegał o tą daninę dobry.
    Czyli brednie.

    „za kulisami sprawy zjawiają się trzej spiskowcy, którym wzmocnienie Polski nie odpowiada: ambasador Rosji Stackelberg, papież Pius VI i jego nuncjusz Archetti”.

    Inaczej mówiąc Sejm dalej dobry, Kościół dalej zły, ale ambasador Rosji tutaj dobry?
    A brednie? - Nie wszystko odwrotnie?


    „W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej”.

    A biskupi Ignacy Massalski i Andrzej Młodziejowski to reprezentowali Kościół czy antypolską i antykościelną masonerię?

    Szkoda to czytać – wszystko zakłamane i dobrane stronniczo.
  • @Dobrze napisane
    Dużo konkretów. Już zapisałem na dysku i będę siał w sieci :)

    Z drugiej strony to chyba polskiemu rozsądkowi należy być wdzięcznym, że katolictwo nie osiągnęło nigdy takiego rozmachu jak na Zachodzie gdzie jedni chrześcijanie mordowali drugich.

    A pozatym, my też trochę dołożyliśmy kościołowi- podobno do wybuchu podziałów wśród chrześcijan przyczynił się polskojęzyczny biskup Hozjusz podjudzając jakiegoś papieża. Nie wiem czy to prawda.
  • Rozbiór Polski-krojenie tortu
    https://i1.wp.com/www.rozbria.pl/wp-content/uploads/2017/07/The_Polish_Plumb_Cake.png

    Prócz III znanych brała również Franza- tego cato-historia nie podaje.
  • @miarka 18:46:38
    Gdyby nie Konfederacja barska nie było by żadnych rozbiorów. Rosja nie była rozbiorami zainteresowana
  • @roux 21:59:09
    "Rosja nie była rozbiorami zainteresowana".

    - Wszystkimi?
    - Kto w Rosji?
    - Czy to nie tak wiarygodne jak: "Polacy winni II WS"?
    - Albo: "Jakby Polacy dali Niemcom Gdańsk to by wojny nie było"?
  • Autor
    Czy sa to fragmenty z pracy "Dzieje bezdziejöw" ?
  • @morgan 22:26:40
    "Dzieje be dziejów" są autorstwa Jana Stachniuka - "Stoigniewa",
    a powyższy tekst jest publicystyką A.Wacyka, współpracownika Stachniuka i współtwórcy "Zadrugi".
  • @miarka 22:23:54
    /Kto w Rosji?/
    caryca Katarzyna
  • @MacGregor 15:52:42
    "A niby kapłani i hierarchia kościelna to nie goje?"

    Oj... tu byłbym ostrożny ;-)))

    Pozdro!
  • @MacGregor 16:54:27
    Cyt://W tym samym czasie chrystianizowali się i wikingowie //

    Się...?

    https://www.youtube.com/watch?v=kqTC6QE9Igs
  • @Arjanek 08:17:14
    "Się...?"

    "Się" i już ;-DDD

    Pozdro!
  • @Rzeczpospolita 23:20:35
    Biskupi wskazują na osoby winne upadku Rzeczpospolitej?

    http://roux.neon24.pl/post/146249,biskupi-wskazuja-na-osoby-winne-upadku-rzeczpospolitej
  • To walka z wiatrakami.
    Kolego zostaw wiarę w spokoju oni sami muszą zrozumieć.Była Grecja z Zeusem,Egipt z Ra oraz Rzym ze swoimi bogami i wszystko upadło.Walczysz z wiatrakami.Masz rację w przypadku kościoła chodzi bardziej o przetrwanie i życie za pieniądze podatnika tak samo jak partiokracja-humaniści bez umiejętności,odwagi i doświadczenia nie potrafiący niczego innego robić rządzą tak żeby stale rządzić.
    Skieruj swoją energię w stronę rolników i robotników bo to najliczniejsza siła i tam trzeba szukać wsparcia bo nic do nich tak nie przemawia jak pieniądze,religia jest na dalszym planie.Daj sobie spokój i przystąp do konsolidacji społeczeństwa w oparciu o realne problemy a pójdzie ci łatwiej.Kościół musi zrozumieć że musi być pro polski albo wcale go nie będzie.
  • @Rzeczpospolita 23:20:35
    Znam Stachniuka, ale przed laty czytalam cos w rodzaju opracowania jego mysli w publikacji A.Wacyka. Mozliwe, ze byla to "Kultura bezdziejöw".
  • @MacGregor 16:54:27
    „Faktem jest, że chciwość i okrucieństwo konkwistadorów podnosi włosy na głowie, ale tu zarzutem wobec KK moze być fakt,ze tak nieskutecznie reagował, a nie że tę chciwości i okrucieństwo powodował.”

    No bardzo przepraszam, ale istnieje szereg dokumentów wydanych przez papieży, które zezwalały na podbicie krajów nie chrześcijańskich, odebranie ziem i zniewolenie ludności. Co może usprawiedliwiać i chciwość i okrucieństwo konkwistadorów, skoro mieli na to błogosławieństwo samych papieży zastępujących Boga na ziemi.

    „In 1493 Pope Alexander VI issued the Bull Inter caetera stating one Christian nation did not have the right to establish dominion over lands previously dominated by another Christian nation. Together, the Dum Diversas, the Romanus Pontifex and the Inter Caetera have been interpreted as serving as a justification for the Age of Imperialism. They were also early influences on the development of the slave trade of the 15th and 16th centuries, even though the papal bull Sublimus Dei of 1537 forbade the enslavement of non-Christians. The executive brief for Sublimus Dei was withdrawn by the Pope after protests by the Spanish monarchy. Paul III publicly sanctioned slavery in Rome in 1545, the enslavement of Henry VIII in 1547 and the purchase of Muslim slaves in 1548.[15]”
    https://en.m.wikipedia.org/wiki/Romanus_Pontifex

    To dzięki tym dokumentom papieskim wprowadzono prawo międzynarodowe Discovery Doctrine legitymizujące kolonizację podbitych ziem i narodów jako „odkrytych”; dotyczyło ono wyłącznie ziem zamieszkałych przez nie-chrześcijan pod pozorem szerzenia wiary chrześcijańskiej.

    „The tribes which occupied the land were, at the moment of discovery, no longer completely sovereign and had no property rights but rather merely held a right of occupancy. Further, only the discovering nation or its successor could take possession of the land from the natives by conquest or purchase.”
    https://en.m.wikipedia.org/wiki/Discovery_doctrine
  • @Lotna 16:52:36
    Nie wolno przenosić charakteru osądów z współczesności do innej epoki.
    Miarodajnym byłby np osąd innych ludzi z tamtych czasów.

    25 lat od rozpoczęcia kolonizacji Ameryki było wystąpienie Lutra. - Czy Luter podnosił temat złego traktowania Indian przez Kościół?
    Czy zarzucał tu Kościołowi intencje materialistyczne?

    A temat oceniania katolików przez porównanie z żyjącymi w tamtych czasach - tu zwłaszcza protestantami można ciągnąć, a nawet trzeba.

    Inaczej będziemy sytuację analogiczną do tej, którą mamy w książkach Grossa, czy w ogóle w hagadach żydowskich przestawianych tak, że się dają rozumieć jako prawda historyczna - ślepotę, jednostronność, fałsz "przez niedopowiedzenie", fałsz przez "regułę budowaną na wyjątku", fałsz "typu cytat wyrwany z kontekstu".
  • @miarka 18:32:09
    Ludobójstwo zawsze jest ludobójstwem, ludzie w czasach Konkwisty też taka uważali

    Hernana Cortesa (1484-1547), w uznaniu zasług w ewangelizacji Indian, papież Hadrian VI (1522-1523) uhonorował stanowiskiem gubernatora Meksyku.


    „Uroczyście ogłoszono Korteza gubernatorem Nowej Hiszpanii, wedle polecenia Jego Świątobliwości Papieża; w imieniu Jego Cesarskiej Mości zatwierdzono podział prowincji dokonany przez Korteza udzielono mu uprawnień do dalszych przydziałów ziemi; uznano za dobre wszystko, czego dokonał, bowiem jest jasne:, że była to służba boża i królewska.” (B.Diaz del Castillo,”Pamiętnik żołnierza Korteza”)

    Jak można zaliczyć do ateistów konkwistadorów, którzy rozszerzali wiarę katolicką ściśle przestrzegając wytycznych papieży stanowiących, że

    ludy niechrześcijańskie okupują nieprawnie swe ziemie, należy więc im je odebrać, oddając do dyspozycji papieża,

    Nawet rabując złoto i srebro konkwistadorzy dążyli do rozszerzenia wiary, mając w pamięci słowa Kolumba;

    „Złoto daje bogactwo, a ten, kto je posiada, może robić na świecie, co zechce, a może także z jego pomocą dusze do raju wprowadzić."

    Czyż, gdyby konkwistadorzy byli ateistami, wyrażali by dumę ze swoich dokonań ewangelizacyjnych, i to w słowach tak podniosłych?

    „..[Indianie] mają teraz kościoły, bardzo bogato zdobione ołtarzami, i wszystko, co potrzebne do świętego kultu: krzyże, kandelabry, kielichy, patery matę i wielkie, misy całe srebrne, kadzielnice kunsztownie wyrabiane. W bogatych miejscowościach mają kapy i ornaty, stuły z aksamitu i adamaszku, jedwabiu lub tafty, ozdoby przy krzyżach pięknie haftowane złotem i jedwabiem. Krzyże dla zmarłych pokryte są czarną satyną, a na niej wyobrażona jest trupia głowa w swej potwornej postaci i kości, całuny na marach są jedne piękniejsze, inne skromniejsze.”

    (B.Diaz del Castillo,”Pamiętnik żołnierza Korteza”)

    https://roux.neon24.pl/post/129499,h-cortes-rycerz-maryi-to-dla-ks-oko-ateista
  • @miarka 18:32:09
    „Nie wolno przenosić charakteru osądów z współczesności do innej epoki.”

    Nie wolno? Sądzisz, że ludzie, których mamiono, oszukiwano, zniewalany, grabiono z zasobów, wywłaszczano i mordowano cierpieli inaczej niż człowiek współczesny? Umierali inaczej?

    Dlaczego mówisz o Lutrze, czy po to, aby stwierdzić, że luteranizm czy protestantyzm był jeszcze gorszy niż katolicyzm?

    Mowa o moralności i etyce głów kościoła, które przez wieki przyczyniały się do zniewolenia narodów w imię miłości Chrystusowej. Coś mi to przypomina, a mianowicie przynoszenie demokracji na skrzydłach bombowców w dzisiejszej dobie. Czy ta moralność i etyka w imię Chrystusa ma być relatywizowana na przestrzeni wieków?
  • Nawet jeśli mam być nierozsądny
    .
    „„Nikt, kto rozsądny, niezależnie od żywionych zapatrywań politycznych, nie kwestionuje historycznej roli i zasług Kościoła w Polsce…”
    Co do roli – niestety, tak. Ale co do zasług? Nieprawda! ”

    Nawet jeśli mam być nierozsądny, muszę temu zaprzeczyć. Są różne fazy ewolucji kościoła, kościoła katolickiego, i różne są oceny jego działalności i oddziaływania, ale nawet nie to jest ważne, ważne jest odpowiedzieć na pytanie, co rozumie się przez kościół ?

    - papiestwo i Watykan

    - hierarchię kościelną

    - środowisko kapłańskie, w Polsce czy w ogóle
    wreszcie
    - wyznawców ?

    Już rozróżnienie czasowe zmusza nas do rzetelnego uznania niebywałej i z niczym nie porównywalnej roli i zasługi kościoła w cywilizowaniu Europy, szczególnie środkowej i wschodniej, w uzdatnianiu wielkich połaci puszcz i nieużytków do uprawy roli, w rozpowszechnianiu kultury rolnej, technicznej i artystycznej. Kościół przechował i zachował znaczną część kultury starożytnej dla społeczeństw europejskich, po zupełnej zapaści cywilizacji starożytnej. Jedynie dzięki temu mógł tzw. renesans w ogóle powstać, bowiem kościół przyczynił się do stworzenia do tego bazy kulturalnej i materialnej.

    Średniowiecze stworzyło podstawy wielu dziedzin współczesnej nauki z formą uniwersytetu włącznie. Innym ważnym osiągnięciem było stworzenie instytucji szpitali jak też wielu innych form zabezpieczenia socjalnego.

    No tak, ale nie było przecie demokracji. Naturalnie była, samorządność gmin wiejskich była wystarczająco rozwinięta, wiele dóbr jak łąki, lasy były własnością społeczną przez nią zarządzaną.

    Należy przy tym dodać, że cywilizacja średniowieczna wyprzedzała, nie bez wpływu europejskiej kultury, pod wieloma względami naszą.

    Autor wybiera dla poparcia swej tezy wydarzenia od połowy XVII. wieku, tzn. prawie dwa wieki po tym jak renesans wyparł średniowieczną kulturę gotycką. Jak pamiętamy, w okresie przed renesansem, wystąpiły nie w kościele jako całości, ale w papiestwie i hierarchii kościelnej zjawiska degeneracji, kiedy to ta hierarchia, o papiestwie nie mówiąc, zabrała się do rabowania swoich wierzących, wręcz ich eksploatowania pod pretekstem głoszenia słowa bożego, po czym bezpośrednio przeszła do tak cenionego przez wszystkich renesansu.

    Wyjaśnijmy tu, że renesans oznacza nic innego jak powielanie wzorców, starożytnych, w wyraźnym przeciwieństwie do średniowiecza, które było kulturą ORYGINALNĄ, wielu nie potrafi dostrzec tej ogromnej różnicy jakościowej a cóż dopiero docenić. Renesans oznaczał również odrodzenie ważnego atrybutu starożytności, t.j. odrodzenie niewolnictwa, które przyjęło masowo formę niewoli pańszczyźnianej, sprzecznej z ideą chrześcijaństwa, które odrzuca w swym rdzeniu aby człowiek boży był niewolnikiem. Ze społecznego punktu widzenia, był renesans ogromnym cofnięciem się.

    Dopiero w XIX. w. chucpiarze z wiadomych kręgów sięgnęli po pewne wzorce chrześcijańskiego średniowiecza europejskiego, aby zwabić wydziedziczone po średniowieczu grupy społeczne, aby te dokonały dla nich przewrotów politycznych. Krok za krokiem zaczęto wyciągać elementy średniowiecznego chrześcijaństwa i konstruować z tego mniej lub bardziej zręcznie idee socjalizmu, komunizmu, anarchizmu i.t.d. Zapowiedź tych zjawisk można było wyczytać już pod koniec XV. wieku.

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/wybrane-tek/#Toledo

    Spróbujmy dalej odpowiedź na pytanie: kto tworzy kościół ?

    Czy można sobie wyobrazić kościół bez kościelnej hierarchii ? Znane są z historii wcześniejszej relacje, że gminy chrześcijańskie potrafiły się obejść, nawet dziś, bez etatowych kapłanów. A czy możliwy jest kościół bez wyznawców ?

    A więc kto tworzy kościół, hierarchia czy wyznawcy ?

    O ile powyższe było w stanie nakłonić czytelnika do dociekliwości odnośnie średniowiecza, to może postawi sobie pytanie, dlaczego w jego świadomości w takim razie jest średniowiecze okresem ciemnym i przecie straszliwym z powodu palenie czarownic i.t.p. ekscesów ?

    Na to należy odpowiedzieć, że ostatnie przypadki palenia czarownic miały miejsce 3 (słownie trzy) wieki po średniowieczu, że zwyrodnienie palenia czarownic i inne tak na dobre zaczęły się już PO wkroczeniu pełnego sukcesów renesansu

    Można się też zastanowić, dlaczego całe tysiąclecie historii europejskiej nazwano dość pogardliwie „średniowiecze”, znajdujące się wstydliwie między czasami starożytnymi i czasami nowożytnymi ? Któż zadał sobie tyle trudu, aby rozkwit oryginalnej kultury tysiąclecia V-XV. wieku zdeprecjonować, tysiąclecia, które musiało się uporać z ruinami kultury antycznej, i wydźwignąć Europę z kulturalnego upadku i doprowadzić do stanu jakiegoś oświecenia ?

    Przypomnijmy, co na temat historii mówił Voltaire:

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/gadz/#Histo

    jeden z przedstawicieli kolejnego oświecenia, które trzeba było ponownie przeprowadzić po sukcesach do jakich doprowadził renesans.
  • @Lotna 19:44:44
    "„Nie wolno przenosić charakteru osądów z współczesności do innej epoki.”
    Nie wolno? Sądzisz, że ludzie, których mamiono, oszukiwano, zniewalany, grabiono z zasobów, wywłaszczano i mordowano cierpieli inaczej niż człowiek współczesny? Umierali inaczej?"

    Nikomu dziś nie może chodzić o to żebyśmy otwierali serduszka na cierpienia ofiar, bo i tak nie jesteśmy im w stanie ulżyć.
    Nie może też chodzić o potępianie Kościoła dopóki nie wiemy czy robił mniej czy więcej jak inni, zwłaszcza protestanci.
    Nie może też chodzić o stosunek do prawa, bo będzie tu zawsze tylko "litera prawa", a nie jego duch, a nawet nie sprawiedliwość, bo sprawiedliwość to relacja i ma sens tylko dotąd dokąd żyją osoby wchodzące w te relacje.
    Nie może też chodzić o prawdę, bo co najwyżej dysponujemy dostępem do faktów, a od faktów do prawdy jeszcze daleka droga do prawdy, bo ocenianie na podstawie faktów to zawsze manipulacja według narracji rzeczywistości tych co dokonują interpretacji i wcale nie musi być uczciwa.
    Na postawie faktów nie wiemy jakie kto miał wtedy intencje, a więc jak mogło się potoczyć życie gdyby nie nastąpiło to co nastąpiło.

    Jedno co możemy, to osądzić epokę z zaznaczeniem że według dzisiejszych kryteriów wrażliwości, a i to nie po to żeby szukać winnych tego że jest nie tak jak by mogło być (bo nie wiadomo czy ci "osądzani" mieli taką świadomość), a jedynie po to żeby samym sobie stawiać wymagania odnośnie tego jak podejmować własne decyzje odnośnie przyszłości.
    - Słowem po to, aby być bardziej konstruktywnym wobec przyszłości a nie po to żeby siać zemstę i destrukcje za przeszłość, zemstę wbrew elementarnej sprawiedliwości, bo wobec osób którym nie daje się szansy obrony, zemstę w której istnieje tylko oskarżenie prokuratorskie.


    "Dlaczego mówisz o Lutrze, czy po to, aby stwierdzić, że luteranizm czy protestantyzm był jeszcze gorszy niż katolicyzm?"

    Nie mówiłem o tym, mówiłem w tłumaczącym to ostatnim akapicie swojej wypowiedzi, że "Inaczej będziemy sytuację analogiczną do tej, którą mamy w książkach Grossa..."
    ... ale owszem, takie osądy możemy też robić i powinniśmy - ale też nie dla potępiania tych co już nie żyją, ale do budowy własnych konstruktywnych postaw na przyszłość.


    "Mowa o moralności i etyce głów kościoła, które przez wieki przyczyniały się do zniewolenia narodów w imię miłości Chrystusowej...".

    Mylisz się. Taka mowa by była destrukcyjna. To już nawet nie linia Zadrugi tylko żydo-Kosiura.
    Owszem, byli tacy papieże którzy popierali linię krzyżacką, imperialistyczną, ale byli i tacy co popierali linię Polaków-zwycięzców spod Grunwaldu, głoszącą żeby nie zniewalać narodów, żeby ich nie przymuszać do przyjmowania chrześcijaństwa. To było oficjalną linią Kościoła po Soborze w Konstancji 1414-1418.

    Ma sens tylko zastanawianie się która linia była słuszna i takie właśnie kierowanie się w swoich decyzjach na przyszłość, ale potępianie całego Kościoła za tych co choćby i w jego imieniu decydowali źle to już bezsens i tylko w interesie jakichś sił zła (jakichś żydo-Kosiurów?).


    "Czy ta moralność i etyka w imię Chrystusa ma być relatywizowana na przestrzeni wieków?"

    Weź jeszcze raz przeczytaj co w tym zdaniu napisałaś? Czy to nie Zadrugowcy i żydo-Kosiury relatywizują.
    Czyż to nie ich ślepa uliczka dla wrogich Polsce i Polakom fałszów, interpretacji, narracji rzeczywistości manipulacji w przeszłości szukających usprawiedliwień dla ich uzurpacji odnośnie przyszłości?
    Czyż to nie ich rozbijanie możliwej jedności Narodu Polskiego, jedności koniecznej dla obrony koniecznej na już?
    Czyż oni w swoich destrukcjach nie stoją po stronie wrogiej Polsce i Polakom - bo jakiż inny cel by mogły mieć?
    Znów trzeba skojarzyć, że tu mamy "sytuację analogiczną do tej, którą mamy w książkach Grossa, czy w ogóle w hagadach żydowskich przestawianych tak, że się dają rozumieć jako prawda historyczna - ślepotę, jednostronność, fałsz "przez niedopowiedzenie", fałsz przez "regułę budowaną na wyjątku", fałsz "typu cytat wyrwany z kontekstu"".

    Takie jak ich potępianie ludzi i organizacji z przeszłości to nic innego jak forma szowinizmu, a więc dla ich własnego wywyższania się ich kosztem (a Zadruga niby głosiła że nie jest szowinistyczna. To pokazuje że jest. Żydo-Kosiury też są - i przez to, i syjonizm któremu służą też jest szowinizmem.
  • zawsze wiedziałem
    że KK to samo zło i nigdy Polsce nie było przyjazne... bo ta instytucja dba tylko o swoje interesy.
  • KATOlicyzm to zakamuflowany KULT BABILONTALOŃSKI którego prawdziwą świętą księgą jest TALMUD,
    .


    Oto
    https://www.google.com/search?q=catholic+babylon&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiLzrKV4N_eAhUM7IMKHeNtAiwQ_AUIECgD&biw=1629&bih=1024&dpr=1#imgrc=9lxjAThm5vhKwM:&spf=1542606284443



    "Dlaczego katolicy tytułują papieża „Ojcem świętym”, skoro Pan Jezus powiedział:


    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem;

    jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie”. (Mt 23, 9 BT)? !!!!!




    Zobaczcie oficjalne video: Pope, Papa (znaczy "ojciec) i żydzi" !!!!!!!!!!

    !!!!!!!!!!


    https://youtu.be/C2XH09O5w7Y?t=1m42s





    https://www.creationliberty.com/images/religioncatholic38.jpg
    https://i.ytimg.com/vi/rKXWeeAI0Ec/maxresdefault.jpg
    http://www.end-times-prophecy.org/images/sun-crescent.jpg

    .

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31