Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
616 postów 4307 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Część 3. Polakatolik urządza Rzeczpospolitą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zamiast antykatolickich fiksacji zdroworozsądkowa żydowska prokatolickość lub katolickie fiksacje


 
Słowo „polakatolik” to nie jest pejoratyw tylko. To nazwa gatunkowa, oddająca istotę desygnatu. Twórca Zadrugi Jan Stachniuk (1905-1963) tak określił typ ludzki, wyhodowany w ciągu wieków przez katolicyzm na ziemi polskiej. – A.Wacyk

 

 Obrońcy Kościoła rozgrzeszają antycywilizacajną, antypaństwą, antynarodową, politykę tej instytucji przyznając, że owszem, błędy Kościołowi się zdarzały.

Cóż, błąd rzecz ludzka. Tylko, czy instytucja natchniona duchem świętym zesłanym przez samego Najwyższego ma prawo do błędu? To tak jakby i Najwyższy miał prawo błądzić -? Ale dość żartów. O błędzie ludzkim, politycznym, możemy mówić wtedy, gdy osoba lub polityk (np. sukcesor apostolski, czyli papież) przyzna, że jego działanie było błędne. Jeśli natomiast działanie takie (działanie szkodliwe) trwa nie tylko przez całe życie osoby, a w przypadku Kościoła przez kilka, kilkanaście, wieków o błędzie nie może być mowy. Jest to przecież celowo i świadomie realizowana polityka – polityka regresu i opresji.

Współczesny Kościół XX i XXI wieku jest współarchitektem UE, wspiera budowę NWO, procesy globalizacji, żydowski kapitalizm likwidujący bezpieczeństwo socjalne na rzecz chrześcijańskiego miłosierdzia – wszystko to przeciw człowiekowi, przeciw narodom, przeciw państwom. Czyżby według obrońców Kościoła miały to być współczesne „błędy” współczesnego Kościoła? A więc w czym tkwi rzeczywista wartość instytucji Kościoła i jego religii poza płatnym pośrednictwem między doczesnością a pobytem w zaświatach?

Jeden z blogerów zastanwiał się „czy aby nie powinniśmy się jako Polacy delikatnie obrócić i sprawdzić, co się dzieje na zapleczu” , bo może jesteśmy, jak w przytoczonym przez blogera dowcipie, posuwani od tyłu?.

Całkowicie słuszna refleksja. Tylko, że wielu lubi być posuwanych od tyłu, a całe mnóstwo nawet tego nie zauważa. Są także i tacy – a jest ich nie mało -, którzy nie chcą być w tym względzie uświadomieni i zbluzgają każdego, kto na ten fakt zwróci ich uwagę. Nieprzymierzając obrońcy Kościoła, do których nie trafiają argumenty, że do posuwających nas od tyłu należy właśnie Kościół, czy RN z żydowską czapką, itp., itd. Zachowują się jak przysłowiowa żona alkoholika, którą mąż leje po pijaku. Ona jednak go kocha – przecież jak mąż trzeźwy jest to nie bije, a zresztą jak bije, znaczy, że kocha.

Zamiast antykatolickich fiksacji zdroworozsądkowa żydowska prokatolickość lub katolickie fiksacje

Nie ma większego sensu, jak czynią to obrońcy żydo-katolicyzmu, przytaczanie antykatolickich w treści przykładów opinii żydowskich lóż, czy ateistycznych rozważań lub im podobnych – są one zasadniczo marginalne i wynikają nie tyle z walki z religią, ile z polemik natury filozoficznej. Zresztą katolicyzm, jako religia szowinistyczna, nie pozostaje im dłużny.

Natomiast istota problemu w ocenie religii tkwi w jej szeroko pojętej sferze politycznego oddziaływania. I tutaj Żydzi dobrze wiedzą, czego niestety nie wiedzą i nie rozumieją Polacy – a wielu także nie chce wiedzieć i nie chce zrozumieć -, a co znakomicie wyartykułował solidarnościowy opozycjonista, Żyd, historyk mediewista, profesor nauk humanistycznych, członek PAN – człowiek naprawdę inteligentny, K.Modzelewski, że:

(…) bez Kościoła czeka nas (nas, Żydów – D.K.) w Polsce zgroza”.

Cytat za gadzinówką z dn. 20 sierpnia 2016  //wyborcza.pl/1,75410,20572292,andrzej-seweryn-nie-palcie-komitetow-zakladajcie-wlasne.html

I nie tylko ten jeden Żyd wykazał się mądrością polityczną na rzecz własnej nacji. Ustawę o ratyfikacji konkordatu zgłoszono w sejmie 8 stycznia 1998r. Za jej przyjęciem głosowali głównie posłowie koalicji rządowej AWS-UW (ustawa przeszła 273 głosami za, 161 przeciw, 2 wstrzymującymi się).

A więc Żydzi z UW – Żydzi, którzy według katolików walczą ponoć z Kościołem -, także chcieli konkordatu dla Polaków -? Czy i ten fakt żydo-katolicy zbagatelizują?

Żydzi, którzy robią w Polsce rzeczywistą politykę są mocno zainteresowani tym, żeby jak najwięcej Polaków identyfikowało się z Kościołem, bo to znakomicie ułatwia im wyprowadzanie Polaków w polityczny i fizyczny niebyt.

I oto, tajemnica wiary – cała tajemnica.
Idźcie, ofiara spełniona – idźcie i spełniajcie się jako ofiary żydowskiej religii i żydowskiej polityki.

D.Kosiur

________________
 

Część 3. Polakatolik urządza Rzeczpospolitą

 

autor teksktu: Antoni Wacyk

za:  //toporzel.republika.pl/teksty/wacyk3.html

 Wyłączność na szkolnictwo i wychowanie długo mieli w I Rzeczypospolitej jezuici. Ze szkół jezuickich wychodził nie Polak, lecz łacinnik, nie obywatel, lecz katolik.1)
Tak stwierdził historyk kultury. Wtóruje mu historyk literatury: „Czegoż uczono w szkołach? Religii, religii i religii; łaciny, łaciny i łaciny; religii – odwieczną metodą scholastyczną, łaciny – z osławionego podręcznika Alvara i z autorów rzymskich, mocno okrojonych. Szkoła stała się parodią szkoły; nie rozwijała, nie uszlachetniała, lecz ogłupiała i demoralizowała. Nie rozwijało umysłu ani bezmyślne kucie na pamięć łaciny, ani bezmyślne dysputy na temat: „Nabuchodonozor zali prawdziwie w wołu zamienion? Czy Chrystus, siedzący na ośle, był częścią osła, czy też osieł częścią Chrystusa?”2)

Problem osła i Chrystusa rozważał profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jezuita, w roku 1731, powtarzam: 1731. Ale cóż tu się śmiać, kiedy w wieku XX Towarzystwo Naukowe KUL-u w swej publikacji zamieszcza, i to bez komentarza, taki fakt historyczny: „W roku 1361 lektor konwentu krakowskiego Paweł głosił w katedrze krakowskiej kazanie wobec duchowieństwa i wiernych; zaprzeczał Niepokalanemu Poczęciu NMP i nagle padł martwy przed zakończeniem kazania.”3)
W szkole jezuickiej bicie było metodą nauczania, a batog – podstawową pomocą szkolną. Późno, bo dopiero na sejmie w roku 1773 zaalarmował poseł Feliks Oraczewski: „Trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków obywatelami…”4)

Powstała w tymże roku Komisja Edukacji Narodowej, pod prezesurą, nawiasem mówiąc, biskupa, nawiasem mówiąc, defraudanta, nie miała już ani czasu, ani siły, by coś istotnego w tej sprawie zrobić. Władysława Smoleńskiego Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII w samym tym tytule jest nieporozumieniem, zważywszy, że szlachta o całe pokolenie później po owym rzekomym przewrocie zażądała, wraz z Targowicą, powrotu jezuitów do szkół.
Kościół katolicki odpowiedzialny jest za to, że „Polonus defensor Mariae” to był bigot, ciemniak, osobnik bez charakteru, wyprany z uczuć patriotycznych. Józef II austriacki dziwił się, że w roku 1772 nie drgnęła szabla polska. Nie drgnęła, bo zamiast szabli polakatolik trzymał już w jednym ręku różaniec, w drugim – butelkę wódki. „The szlachta were the laughingstock of Europe, the butt which every radical wit from Defoe to Cobden could mock.”5)
Rok 1772 to pierwszy rozbiór Polski, kiedy to bez wystrzału, bez dobycia szabli polakatolik dał sobie okroić swe państwo o przeszło 200 tysięcy km kwadratowych obszaru. Smutna prawda bije ze słów dwóch obcych sobie pisarzy:
„Każdy kraj, w którym zagościli się jezuici, dostał suchot
w pacierzowym szpiku i upadł lub zbliżył się do upadku.”6)
i
„Jede Nation, welche ihre Schulen den Jesuiten offnet,
einfach Selbstmord begeht.”7)
Gdy po śmierci ostatniego Jagiellona tron polski stał się elekcyjny, Kościół katolicki wnet pochwycił ważną zdobycz polityczną: regencję w okresach bezkrólewia.
Był to dotkliwy cios dla suwerenności Rzeczypospolitej. Wysoki funkcjonariusz międzynarodowej organizacji o statusie suwerennego państwa – arcybiskup lub kardynał – stawał się, jako prymas Polski, każdorazowo jej regentem w czasie bezkrólewia. Nie tylko rządził, ale miał decydujący nieraz wpływ na wybór króla Polski. Spójrzmy na sylwetki czterech kolejnych prymasów upadającej Rzeczypospolitej.

Po śmierci Jana Sobieskiego w roku 1696 rządzi kardynał prymas Michał Radziejowski. To, że był synem zdrajcy, Hieronima Radziejowskiego, nie przeszkodziło mu zostać pierwszym po królu dygnitarzem w katolickim państwie. Jako regent trzy razy sprzedawał koronę polską więcej dającemu. „Brał pieniądze od Francuzów, ażeby zrobić królem Polski książęcia de Conti, potem pogodził się za grubą sumę z Augustem II elektorem saskim, którego wnet przekupiony od Szwedów opuścił.”8)
Udowodniono mu tę zdradę na sejmie w Lublinie w roku 1703. Nie mając nic na swoją obronę, Radziejowski zagrał na uczuciach rodaków, padł przed królem na kolana i przysiągł najuroczyściej, że odtąd będzie wierny. I stała się rzecz nie do pomyślenia w żadnym cywilizowanym państwie: nie tylko darowano zdrajcy życie, lecz pozostawiono go na stanowisku prymasa. Puszczony wolno, znowu skumał się z wrogami Polski.

Po śmierci Augusta II w 1733 roku regencję objął prymas Władysław Łubieński. Ten kochał się nie w talarach szwedzkich, lecz w rublach carskich. Zgodził się za brzęczącą gotówkę, by wyborem króla dla Polski zajęła się po sąsiedzku Rosja. Kolejny prymas, Gabriel Podoski, był stałym, płatnym agentem tego mocarstwa, a poza tym skończonym łajdakiem. Galerię prymasów – zdrajców Rzeczypospolitej zamyka Michał Poniatowski, który, zdemaskowany, sam się otruł, by uniknąć stryczka.
Do wymienionych wyżej prałatów doskonale pasował biskup Michał Roman Sierakowski, sufragan przemyski. Rozpustnik i namiętny karciarz, który by zdobyć pieniądze na karty, swój pastorał Żydom w zastaw oddawał. Targowiczanin i uniżony klient carskiego ambasadora Sieversa.9)
Historycy nasi biadają nad nagminnym brakiem światłych mężów stanu, brakiem mądrych polityków w dziejach I Rzplitej. Na przykład:
„Rozpatrując się w owych głosach Czteroletniego Sejmu, przychodzimy do wniosku, że alwarowa edukacja jeszcze na dobre pętała tych, co je wygłaszali. Zakreślcie nazwisko na czele każdego przemówienia wypisane, zapomnijcie o przekonaniach politycznych mówcy i czytajcie jego oracją, a doprawdy, nie domyślicie się nawet autora, takie wszystkie jednakowe, takie rozwlekłe, takie mało treści zawierające w sobie. Elekci przypominają czasem rozswawolonych chłopaków; mówiąc o wojsku, więcej i dłużej gwarzą o guzikach i mundurach, niźli o jego liczbie.”10)

Za wzór człowieka uchodził u szlachty dobry katolik. A oto jak dobrego katolika wyobrażał sobie nie byle kto, ale książę, dygnitarz państwowy, wojewoda wileński, Karol Radziwiłł: o skazanym na śmierć za krwawą, pijacką burdę Michale Wołodkowiczu pan wojewoda tak mówi do swego spowiednika: „Jużci Wołodkowicz do piekła nie poszedł, panie kochanku. Daj Boże wam wszystkim zakonnikom być tak gorliwymi jak on katolikami. On (…) trzech popów w Słuczczyźnie do unii nawrócił, a czwarty, uparty, pod batogami umarł.”11)
Epoka saska to apogeum katolicyzmu w Polsce, to równocześnie czasy największego jej upadku moralnego, politycznego i gospodarczego.
„Upadek miast był szalony; zasuwał się coraz głębiej bruk jeszcze średniowieczny, waliły ostatnie mury i baszty, ubożały cechy; tym więcej wznosiło się klasztorów i kościołów, o jednym typie, a rozmaitych wymiarach, tym ciężej gniotły te budowle niezliczone ziemię polską, tym świetniej odprawiano koronacje obrazów cudownych.”12)
W tych szczęśliwych dla siebie czasach Kościół katolicki w Polsce miał swoich ponad 400 cudownych obrazów, miał swoją Królową Korony Polskiej. Koronacja jej częstochowskiego obrazu odbyła się w roku 1717. A ten rok 1717 – to równocześnie data Sejmu Niemego, koniec suwerenności Polski. Temu sejmowi carski generał podyktował, co ma uchwalać, i to bez dyskusji.
Haniebny upadek skatoliczonej I Rzeczypospolitej był bezprzykładny. Tak widzi to i odczuwa Polak. Inaczej patrzy na swą hańbę polakatolik. W Święto Niepodległości dnia 11 listopada 1994 roku Polskie Radio nadało pogadankę pewnego profesora, historyka, o przeszłych dziejach Belwederu w warszawskich Łazienkach. W toku swej pogadanki radiomówca powiedział: „Historia Polski nie jest ani lepsza, ani gorsza od historii innych krajów.”

W Polsce można pleść publicznie duby smalone i nie ponosić za to żadnych konsekwencji. Pan profesor nie wyszedł na durnia, bo nikt go nie zmusił do publicznej odpowiedzi na dwa pytania:
a) w jakim innym kraju jego monarcha podpisał traktaty rozbio-rowe własnego państwa?
b) w jakim innym kraju liczba katolickiego kleru dwukrotnie przewyższała liczbę wojska?
W czasach nam współczesnych owa ani lepszość, ani gorszość historii Polski ukazana została światu w maju 1944 pod Monte Cassino. Po zajęciu góry przez nasze oddziały, w dole, w miasteczku Cassino rozwieszono flagi zwycięstwa: brytyjską, amerykańską, francuską i radziecką. Polskiej flagi nie było. „The Polish national flag was never raised above Cassino, though the Soviet one flew there.”13)

Jest historia i są historyjki. Był kraj, pogański a bogaty, którego cesarz – Marek Aureliusz mu było – nie kupił żonie sukni z drogiego jedwabiu chińskiego, bo uważał, że nie stać go na to. Jest kraj katolicki a żebraczy, którego prezydent sprawił sobie wannę za 127 milionów na koszt zadłużonego, gdzie się tylko dało, państwa.
Bezprzykładna w dziejach Europy łatwość, z jaką naród poddał się jarzmu niewoli, może zdumiewać kogoś, kto nie wie, co to znaczy naród skatoliczony. Franciszek Bujak, nie wchodząc w sedno przyczyn, nie tykając ani słowem katolicyzmu, napisał jedynie: „Tym ludziom własne państwo było obojętne, a więc właściwie niepotrzebne.”14)
Ci ludzie, trzeba to uściślić, to byli polakatolicy.
Mówimy: polakatolik – ale czy podobnie nie można by mówić: germanokatolik, frankokatolik, anglokatolik? Nie, to nie miałoby sensu. A to dlatego, że przed skatoliczeniem uchronił Niemców Luter, Francuzów – gallikanizm i hugonotyzm, Anglików – purytanizm, który zresztą, według Barkera, nie był niczym nowym w ich historii.15) W żadnym z tych krajów Rzym nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, nigdzie jezuici nie doszli do takiej potęgi jak u nas.
Weźmy taki szczegół: król francuski nosił oficjalny tytuł: „Le Roi tres chretien” – ale przy stole tego króla nie mógł usiąść żaden ksiądz katolik, etykieta Wersalu zabraniała tego.16)
Król Anglii miał w tytule: „Obrońca wiary”. Ale jakiej wiary?

Nie bardzo tej z judejskiego Nowego Testamentu. „The Canons of the Church of England, known for short as Canon Law (…) All this may be very distant from the New Testament, and indeed there are no texts which can be adduced in direct support.”17)
Porównajmy powyższe ze swobodą, z jaką kler katolicki poruszał się na dworze króla polskiego: „To prawda, że dies noctesque, król przed księżą pokoju nie miał, jeden wyszedł, drugi przyszedł, to Kardynał, to Biskupi, to Legat, to inni drobni.”18)
Według Korzona przed pierwszym rozbiorem „Polska liczyła około 11 milionów organizmów dwurękich, nie mających wyobrażenia o Rzeczypospolitej i około pół miliona inteligencji dotkniętego trupim rozkładem…”19)

Skądże ten trupi rozkład, skoro cała ta inteligencja była kształcona, wychowana, moralizowana, życiowo ustawiana przez Kościół katolicki, przez jego jezuickie szkolnictwo? Te 11 milionów organizmów dwurękich to nasza wieś, gdzie obok dziedzica, pana ciał tych organizmów, rządził ich duszami proboszcz, często za pomocą kuny i gąsiora. Rządom tej spółki zagrozić mogła tylko oświata. Rozumiał to dobrze Kościół, dlatego zwalczał wszystkimi sposoby, klątwy nie wyłączając, oświatę wśród mas ludowych.
To są rzeczy znane, opisane, że wymienię tylko Świętochowskiego, Szczepanowskiego, Witosa. Pod zaborami wieś nadal była katolicka, ale nie była polska. Była wiernie carska w Kongresówce, wiernie austriacka w Galicji. W roku 1920, tak – 1920, chłopi we wsi pod Płockiem „uroczyście i z radością witali >>naszych Moskali<<.”20) A w zaborze austriackim: „Chłopacy wiejscy śpiewali na nutę krakowiaka: >>Abośmy to jacy tacy, jacy tacy – chłopcy Austriacy<<, a obelżywe było po wsiach powiedzenie: Ty polski syn.”21)
Istnienie skatoliczałego narodu zakończyło się upadkiem własnego państwa i trójzaborową niewolą. Polakatolik dostał się pod bezpośrednie oddziaływanie prądów umysłowych i idei, jakimi żył szeroki świat. Europejska nauka, zachodnia ekonomika poczęły tworzyć swoje oazy w katolickim zaścianku. Pod wpływem obcych idei jednolity dotąd duchowo polakatolik różnicuje się. Wyodrębnia się polakatolik prawy – tradycyjny typ bogoojczyźniany, prawicowy, wsteczny; obok niego wyłania się postępowy polakatolik lewy – socjalista, antyklerykał, ateista nawet. W zasadzie jednak, pod względem charakteru, postawy życiowej, poczucia obowiązków obywatelskich, jedna i druga odmiana polakatolika nie różnią się zbytnio między sobą. Charakter polakatolika jak był, tak i pozostał znijaczony, bez mocnego kośćca moralnego.

Cytowałem już gdzie indziej22) Brzozowskiego na ten temat. Powtarzam poniżej:
„Istoto bez twarzy, bez imienia, bez prawdy, bez samotności, przechodniu zabłąkany wśród masek, nie pamiętający swojego imienia i odpowiadający na każde, imię twoje: inteligent polski.”23)
Jest to charakterystyka polakatolika XIX wieku. Podobnie widział swych rodaków Ten, któremu przyszło z takim materiałem ludzkim budować zręby II Rzeczypospolitej: „Masa społeczeństwa polskiego jest rzeczą niczyją, luźnie chodzącą, nie ujętą w żadne karby organizacyjne, nie posiadającą żadnych właściwie przekonań – jest masą bez kości i fizjonomii. O tę gawiedź politycznie bezmyślną, o przyciągnięcie jej choćby na jeden moment w jedną lub drugą stronę chodzi w pierwszym rzędzie tym wszystkim, którzy robią w Polsce politykę. Cel ten zaślepia i przesłania oczy na wszystko inne działaczom, zdolnym prowadzić tylko zajadłe i konkurencyjne duszołapstwo.”24)
Jesteśmy w III Rzeczypospolitej. Polakatolik znów jest wolny i ma pełną swobodę przejawienia cech swego charakteru. W poczytnym tygodniku NIE (nr 2 z 13 stycznia 1994 roku) ukazała się notatka, która zapewne obiegła prasę światową i Polska znów stała się śmieszną w świecie:
„Szmondactwo

Byli posłowie pierwszej kadencji Sejmu do tej pory nie oddają maszyn do pisania, faxów czy fotokopiarek, które dostali od Sejmu w czasowe tylko użytkowanie. (…) Ogółem 65 posłów (w tym 21 konfederatów Moczulskiego) nie zwróciło wypożyczonych z Kancelarii Sejmu urządzeń biurowych. Pociąga to za sobą konieczność nowych wydatków, bo nowo wybrani posłowie są niecierpliwi, chcą jak najprędzej wyposażyć swoje biura (…).”
Po upływie dziewięciu miesięcy w innym tygodniku, w równie poczytnej Polityce (nr 38 z 17 września 1994 roku) można przeczytać o tym samym: „Blisko 30 byłych posłów nie oddało dotąd służbowego sprzętu będącego własnością Kancelarii Sejmu. Jak ustalił Kurier Polski, na czarnej liście dłużników połowę zajmują parlamentarzyści KPN, jest też 3 liberałów i 3 członków ZChN… (…).” Wyjaśnić trzeba, że i KPN, i ZChN są to partie polityczne afiszujące się swą katolickością. A równocześnie na Jasną Górę ciągną tłumy pielgrzymkowe z rozmaitymi „zawierzeniami” katolickiej Matce Boskiej, która dopiero w III Rzeczypospolitej otrzymała dodatkowy tytuł: „Hetmanka Wojska Polskiego”. Godzi się zauważyć, że niebieska Hetmanka była już Generalissimusem pobitej armii pretendenta do tronu hiszpańskiego, Don Carlosa.

Zmarły nie tak dawno profesor Władysław Czapliński napisał Dzieje Danii nowożytnej. Czytam w tej książce: „Kościół protestancki narzucił ludności przede wszystkim takie zasady, jak ścisłe przestrzeganie wypoczynku świątecznego, wreszcie uczciwość w załatwianiu spraw materialnych, cnoty dziś jeszcze żywe w tym kraju.” Uczciwość w załatwianiu spraw materialnych – powtórzmy, i zadajmy sobie pytanie: a co narzucił ludności w Polsce Kościół katolicki? Skąd szmondactwo, o którym wyżej, skąd szmondactwo, o którym niżej?
W roku 1993 prezydent III Rzplitej rozwiązał sejm, który upamiętnił się swym kłótnictwem i swymi skandalami. W prasie ukazała się notatka: „Po rozwiązaniu parlamentu prokuratura upomniała się o kilkudziesięciu posłów i senatorów, ściganych za różne przestępstwa.”25) Przecież w tym parlamencie rej wodzili posłowie z partii określających się jako chrześcijańskie, a kardynał prymas łamał się z nimi opłatkiem w tymże sejmie.

W roku 1994 był już nowy sejm. I w tejże prasie mamy znowu notatkę: „Dlaczego 150 parlamentarzystów nie rozliczyło się z zaliczek pobranych na działalność swoich biur?”
Nieraz pada u nas powiedzenie: „polskie piekło”, czasem urągliwie, czasem z nutą rozpaczy. Co ono znaczy, wiemy wszyscy, choćby ze znanego dowcipu. Istota rzeczy uchodzi jednak powszechnej uwagi, a to dlatego, że tą istotą jest katolicki personalizm. Polakatolik jest personalistą. Dla personalisty największą wartością jest on sam, a nie państwo, nie naród, nie społeczeństwo. A personalizm rodzi się wprost z katolicyzmu. Dla katolicyzmu pierwszoplanowym jest układ: jednostka – Bóg. Wszystko inne poza tym układem jest dla katolicyzmu drugorzędne. A ten czy ów naiwniaczek biada, że w Polsce katolickiej moralność jest niska, przestępczość wysoka, kwitnie prywata, politycy, prominenci, osoby ze świecznika nie mają pojęcia o tym, co to takiego elementarna przyzwoitość w stosunkach międzyludzkich, występuje nagminne łamanie prawa, nieszanowanie mienia publicznego, złodziejstwo.
Nieco statystyki: w roku 1992 było w Polsce 1230 kradzieży z kolejowych wagonów towarowych. W roku 1993 już o 11% więcej, a w pierwszym półroczu 1994 było tych kradzieży aż 725.
Inną plagą kolei w Polsce jest obrzucanie kamieniami wago- nów osobowych. W roku 1992 odnotowano 500 przypadków, w 1993 – 912, a w pierwszym półroczu 1994 – aż 922 przypadki. Rozbija się szyby, lampy, niszczy wnętrza wagonów, cierpią pasażerowie. Zabawiają się w ten sposób dzieci i nasza młodzież katolicka, chrzczona, komunikowana i bierzmowana. Kolej jest bezradna. Cytuję: „Dyrekcja Generalna napisała do prymasa, że skoro to jest taki katolicki kraj i tylu ludzi chodzi do kościoła, może na kazaniach księża powiedzą, żeby się opamiętali.”26) (Podkreślenie moje – A.W.)

Józef Piłsudski swój zamach majowy w 1926 roku tłumaczył tym, że chodzi mu o to, między innymi, by Polska przestała być śmieszną w świecie. Europa śmiała się z nas już w XVII wieku. Ma powody ku temu i dziś. Wszak wicepremier rządu polskiego oświadczył w roku 1993 publicznie, że dla niego: „Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka.”
Nie wierzę w spiskową teorię dziejów. Ale faktem jest, że już od XVII wieku w polityce papiestwa Polska jest przedmiotem, a nie podmiotem. Wszystko wskazuje na to, że w planach Watykanu Polska ma wrócić znowu do roli rozsadnika katolicyzmu na Wschód. Znów na naszej ziemi montuje się szkodliwą dla Polski akcję „Pro Russia”.

1) Aleksander Bruckner Dzieje kultury polskiej, KiW, 1958, t. III, ss. 300, 302.
2) Ignacy Chrzanowski Optymizm i pesymizm polski, PWN, 1971, s. 70.
3) Dzieje teologii katolickiej w Polsce, t. I, Lublin 1974, s. 282.
4) Stanisław Tync, op. cit., s. 18.
5) Norman Davies Heart of Europe, Oxford Univ. Press, 1986.
6) Bronisław Ferdynand Trentowski Chowanna, 1842, t. II, s. 683.
7) Houston Stewart Chamberlain Die Grundlagen des 19. Jahrhunderts, 1899, t. II, s. 735.
8) Encyklopedia Orgelbranda.
9) Antoni Chrząszczewski Pamiętnik oficjalisty Potockich z Tulczyna, PAN, 1976, ss. 153, 154.
10) Dr Antoni J. (Rolle) Wybór pism, t. II: Gawędy historyczne, WL, 1966.
11) Henryk Rzewuski Pamiątki Soplicy, PIW, 1983, s. 58.
12) Aleksander Brckner Dzieje literatury polskiej w zarysie, Warszawa 1903, s. 372.
13) John Ellis Cassino the hollow victory, Londyn 1984, s. 470.
14) Franciszek Bujak (w:) Przyczyny upadku Polski, Kraków 1918, s. 110.
15) Ernest Barker Charakter narodowy i kształtujące go czynniki, Warszawa 1933, s. 33.
16) Nancy Mitford Madame de Pompadour, Penguin, 1960, s. 67.
17) R. E. Davies The Church of England Observed, SCM Press, Londyn 1984, ss. 18 n.
18) Dyaryusz sejmu Piotrkowskiego R.P., wydał Wł. hr. Krasiński,Warszawa 1868, s. 262.
19) Tadeusz Korzon, op. cit., t. I, s. 32.
20) Z. Landau i J. Tomaszewski Zarys historii gospodarczej Polski, KiW, 1962, s. 73.
21) Stanisław Grabski, op. cit., t. I, s. 191, przypis.
22) Antoni Wacyk Filozofia polska – Zadruga, Toporzeł, 1994, s. 34.
23) Stanisław Brzozowski Wczesne prace krytyczne, PIW, 1988, s. 450.
24) Cytat zamieszczony w nie wychodzącym już czasopiśmie ZDANIE nr 12/1987.
25) Polityka, nr 29 z 17.VII. 1993.
26) Polityka – Transport, nr 43/1994.

KOMENTARZE

  • Autor
    kawał solidnej roboty, panie Kosiur

    5*
  • Na ten temat nigdy za dużo.
    Szacunek dla autora.
  • ŻYM-SKI wymysł "Agenda 2030" - Czym jest dla ludzkości? - Całkowitym ("Orwell-owskim) zniewoleniem Człowieka i Ludzkości.
    .


    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    https://www.youtube.com/watch?v=IG0Oe1_xtHY





    https://i.ytimg.com/vi/KSEGfei_7Ic/maxresdefault.jpg






    .
  • AGENDA 21 - Szatański program Watykanu i ONZ kontroli i zniewolenia Ludzkosi
    .

    https://www.youtube.com/watch?v=IG0Oe1_xtHY



    https://www.tajemnice-swiata.pl/agenda-21-2030/





    .
  • Niektóre z zadań które mają utorować drogę do NWO - Wyraz PRAWO jest używany celwo jako drwina. Bo jak BEZPRAWIE może być Prawe
    .


    Właściwymy określeniami są: ustawKa, zaŻĄDzenie, uchwała, przepis, rozkaz, polecenie, kodeX (od za-KOD-owany).......................................





    • ciągłe zmiany rządowe tylko po to, aby wywołać zamieszanie wśród obywateli; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    • podważanie roli szkół i kompetencji nauczycieli; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    • propagowanie homoseksualizmu i planowanego rodzicielstwa; !!!!!!!!!!




    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ogromne imigracje mające na celu zniszczenie tożsamości narodowej;

    • kreowanie problemu rasizmu; (dziel i rządź)
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    • promowanie używek – nadużywania alkoholu i narkotyków;

    • podważanie wszelkich form społecznej działalności religijnej i dążenie do opróżniania kościołów; ??????
    ??????
    (obecne watykańskie PRAKTYKI religijne spełniły swoje ogłupiające zadanie i Watykan ma w rękawie przygotowane nowe rytuały, obrzędy uwzględniające nowych parafian takich jak:
    ROBOTY, pederaści, tranzwestyci, pedofile i wszyscy inni kosmici)



    ????????????????????????

    • absurdalne zmiany w systemach prawnych;

    ????????????????????????????????



    • podwyżki cen paliw, żywności i innych artykułów w sklepach; !!!!!!!!!!


    • medialna propaganda i kontrola treści; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    • pandemie spowodowane przez człowieka; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kampanie niebezpiecznych szczepień;
    • wprowadzanie toksycznych substancji w kosmetykach i żywności; !!!!!


    • zachęcania do rozwodów, ułatwianie unieważniania związków małżeńskich i rozbijanie rodzin.



    A wkrótce także:

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • wyeliminowanie prawa do własności prywatnej, np. „Prywatna własność ziemi jest również głównym instrumentem akumulacji i koncentracji bogactwa, a zatem przyczynia się do niesprawiedliwości społecznej”;

    (oczywiście przepi ten nie dotyczy ARYSTOKRACJI !!!!!!!!!!!!)



    • zabranianie wejścia do lasu; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    • ograniczanie wolności obywatelskich: „Prawa indywidualne muszą ustąpić miejsca w stosunku do praw ogółu”;

    • ograniczanie liczby dzieci, które można mieć;

    • określanie ilości wody, którą można zużyć i ilości śmieci lub odpadów, które można zutylizować;


    !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • zmuszanie do udziału w projektach społecznościowych;


    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • masowe przesiedlenia ludności;


    • zlikwidowanie niezrównoważonych elementów bioróżnorodności: „Trasy narciarskie, wypas inwentarza żywego, orka gleby, budowanie ogrodzeń, przemysł, domy, brukowanie
    i smołowane dróg, tamy i zbiorniki, linie wysokiego napięcia, budowle i systemy, które nie mają odpowiedniej wartości dla środowiska”.




    .
  • ŻYM-SKI plan "Agenda 21" (pierwowzór 2030)
    .




    Agenda 21 / 2030 ma na celu kontrolę nad Twoim życiem.
    Działalność tego planu można zaobserwować już od dawna na całym świecie:

    https://www.youtube.com/watch?v=IG0Oe1_xtHY



    https://www.tajemnice-swiata.pl/agenda-21-2030/


    Agenda 21 i Agenda 2030 to nic innego jak tajny plan działalności Nowego Porządku Światowego, który polega na zmniejszeniu populacji na poziom „zrównoważony”, czyli pozostający w równowadze „z naturą” poprzez bezwzględną kontrolę ludności i reprodukcji.

    Plan dąży do wdrożenia działalności jednego rządu światowego, jednej światowej religii, jednej armii światowej, Banku Światowego, waluty światowej i mikro-rozrzuconej populacji.


    Plan dąży do wdrożenia działalności jednego rządu światowego, jednej światowej religii, jednej armii światowej, Banku Światowego, waluty światowej i mikro-rozrzuconej populacji.

    Krótko mówiąc, cel to zabicie 90% ludności całego świata, po to, aby kontrolować wszystkie aspekty ludzkiej kondycji i działalności oraz rządzić wszystkimi i wszędzie – od kołyski aż po grób.




    .
  • Polak-katolik
    //Słowo „polakatolik” to nie jest pejoratyw tylko. ,To nazwa gatunkowa oddająca istotę desygnatu. Twórca Zadrugi Jan Stachniuk (1905-1963) tak określił typ ludzki, wyhodowany w ciągu wieków przez katolicyzm na ziemi polskiej. – A.Wacyk //

    Czy zastanawiał się Pan nad swoim "fenomenem" zaangażowania się po tzw polskiej stronie, ale z Putinem w tle? Po co Pan tyle wysiłku w to wkłada?

    Polak - katolik to rzeczywiście "gatunek". Zgodnie z teorią doboru grupowego, teorią niszczoną głównie przez żydów, Polacy musieli się przez setki lat jednoczyć, czuli taką potrzebę. Stąd ten fenomen Polaka-katolika.

    Darwin’s Cathedral: Evolution, Religion, and the Nature of Society (ISBN 9780226901350)
    https://en.wikipedia.org/wiki/Darwin%27s_Cathedral

    The important thing about religion, he thinks, is that it encourages collective action. The emotions that religions build on, and the conduct they encourage, tend to bind groups and build cooperation. The worship of a common god, he believes, is really the worship of a common good, to whom everyone in the tribe or religion must defer.

    His most recent book, Darwin's Cathedral, takes a serious shot at explaining religious belief in this way. It is, he says, a biological and cultural adaptation to build cooperation. This does not mean religious emotions are about cooperation. Evolution doesn't work like that, as a comparison with fleshly love makes clear. No one doubts that our sex drives are an adaptation to ensure we have babies. But our emotional drive isn't for children. It's for sex.

    In the same way, says Wilson, "spirituality, this intense searching for God, reliably leads to community.

    https://www.theguardian.com/science/2003/jul/24/scienceinterviews.research
  • @Arjanek 18:19:40
    "Polacy musieli się przez setki lat jednoczyć, czuli taką potrzebę. Stąd ten fenomen Polaka-katolika."

    W sensie ogólnym jest w tym wiele z prawdy, że wspólna religia jest elementem jednoczącym naród. Jednak w przypadku żydo-katolicyzmu i Polaków to jednoczenie narodu było w istocie wymierzone przeciw niemu samemu - np. wojna ze Szwecją, z Rosją, w celu narzucenia tym państwom katolicyzmu i oczywiście hołd składany narodowi wybranemu.

    Cytowane stwierdzenie jest więc zakłamywaniem historii. W podobny sposób będzie można - i już to się robi - tłumaczyć akces do UE: Europejczycy się jednoczą, żeby zwiększyć swoje możliwości polityczne.
  • KAWALEROWIE SSpod znaku para-Sol: RYCERZE MALTAŃSCY, TEMPLARS, HOSPITALERS,... = MASONERIA
    .



    "produkcja parasoli"


    https://m.neon24.pl/2c0f2033a1b4766629ec17ceca375929,14,0.png





    .
  • @Rzeczpospolita 19:49:48
    Oczywiście wspólna rzecz łączy, ale w prawdziwym systemie równowagi demokracji (podobnie jak w zegarku trybiki.)

    Teraz system spójność demokracji jest rozerwany na dwie części, przez liczenie Arabską dziesiątką i przymusowy konstytucyjny trójpodział.

    W rękach rachmistrzów brak możliwej równowagi z większą i mniejszą częścią dziesięciny.
  • @Andrzej Tokarski 15:52:02
    wstawianie cudzej książki rozdziałami to kawal solidnej roboty?
  • @ZBYSZEK49 16:12:31
    nie lepiej zaprenumerować sobie "fakty i mity"?
  • Autor
    Niby o czym ma świadczyć ta gwiazda na zdjęciu wprowadzającym?
  • @MacGregor 10:33:55
    A czego symbolem jest gwiazda o takim kształcie?

    Czy tą gwiazdą nie uświęca papież judejskich korzeni żydo-katolicyzmu?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31